20.01.2016

Radwańska wygrywa z Bouchard w II rundzie Australian Open!

Radwanska-AO

Środowy poranek w Polsce znakomicie zaczął się dla fanów Agnieszki Radwańskiej. Polka po dwóch setach (6:4 6:2) wygrała z Eugenie Bouchard w II rundzie Australian Open! Spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie i trzymało w napięciu prawie do samego końca. Isia zagrała zdecydowanie lepiej niż na otwarcie AO i z taką grą jest w stanie walczyć o wielkoszlemowy tytuł. W kolejnej fazie nasza reprezentantka zmierzy się z Monicą Puig lub Kristyną Pliskovą.

Set 1

Pierwsze piłki nerwowe w wykonaniu obu tenisistek, ale to Bouchard swoimi atakami do siatki wygrała otwierającego gema (0:1). Również 26-latka utrzymała swoje podanie, jednak widać było, że rywalka próbuje przejąć kontrolę na korcie. Agresywne forehandy Kanadyjki dały jej kolejny „mały punkt”. Agnieszka jak na razie skupiała się tylko na defensywie. Przy własnych serwisach Radwańska starała się grać odważniej, jednak to nadal Genie dominowała w wymianach (2:2). Mimo krótkiego przestoju, nierozstawiona zawodniczka zdołała wygrać podanie po grze na przewadze. Krakowianka jako pierwsza musiała bronić break pointów i niestety została przełamana (2:4)!

Bouchard zanotowała bardzo słabego gema i Isia szybko to wykorzystała odłamując przeciwniczkę! Reprezentantka Polski wyrównała stan seta, jednak ponownie oglądaliśmy turniejową „czwórkę” cofniętą do defensywy. Przełomowe okazały się kolejne minuty i break dla Radwańskiej. Tenisistka z Montrealu popełniła mnóstwo błędów przy swoim serwisie i nasza najlepsza singlistka była już tylko gema od wygrania partii (5:4)! Agnieszka miała aż trzy piłki setowe pod rząd, ale żadnej z nich nie wykorzystała! Następnie broniła break pointa, ale na szczęście zdołała utrzymać podanie i zwyciężyła w premierowej części spotkania (6:4)!

Set 2

Druga odsłona zaczęła się znakomicie dla krakowianki. Szybkie przełamanie po świetnej defensywie, ale było także widać, że 26-latka zaczęła grać pewniej (1:0). W kolejnym gemie Polka mogła się zdekoncentrować po niesłusznej i ewidentnej pomyłce sędziego liniowego, jednak utrzymała odpowiedni poziom skupienia i powiększyła przewagę (2:0). Bouchard nie poddała się i wygrała serwis „na sucho”. Tenisistki „popisywały się” klasowymi zagraniami, ale to co zrobiła Radwańska na koniec czwartego gema było fantastyczne (3:1)! Kanadyjka nie odstępowała na krok naszej reprezentantki, cały czas grała agresywnie i to dało jej kolejne podanie. Na korcie sytuacja nie uległa zmianie aż do siódmego gema w tym secie. Genie znów obniżyła loty, wyrzuciła dwie proste piłki i została ponownie przełamana (5:2)! Isia była już o krok od zwycięstwa i awansu do III rundy Australian Open. Co prawda 37-rakieta świata miała trzy szanse pod rząd na odłamanie, ale wszystko zaprzepaściła. Turniejowa „czwórka” wygrała spotkanie po godzinie i 25. minutach gry (6:2)!

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz