01.09.2017

Radwańska z kolejnym zwycięstwem w US Open!

Agnieszka Radwańska awansowała do III rundy wielkoszlemowej imprezy w Nowym Jorku. Isia pokonała Yulię Putintsevą w dwóch setach (7:5, 6:2). Kolejną rywalką Polki będzie Coco Vandeweghe.

Oj jak gorąco…Ufff

W drugim meczu na nowojorskich kortach Agnieszka Radwańska podejmowała Kazaszkę Yulię Putintsevą. Krakowianka rozpoczęła spotkanie od przegranego serwisu po prostych błędach. Niestety zła passa trwała również w drugim gemie, Biało-Czerwona skutecznie pomogła zdobyć rywalce gema i tym samym przegrywała już 0:2! Sytuacja na korcie została szybko odczarowana przez Radwańską – skrótami i dobrą grą w defensywie (2:2).

22-latka grała bez kompleksów i realizowała swój plan. Zmiana rytmu gry i głębokie piłki na końcową linię przynosiły rezultat, a to dało kolejne przełamanie. Tenisistki rozgrywały dużo wymian przy siatce, jednak w tym elemencie Radwańska popisywała się większą skutecznością i szybko uzyskała przełamanie powrotne. Wyrównana walka trwała do końca seta. Momentami tenis był efektowny, przyjemny dla oka i trzymał w napięciu do ostatniej piłki. Dobry tenis przeplatany był fatalnymi błędami z obu stron, co niestety obniżyło poziom tego spotkania. Rozstrzygnięcie pierwszej partii przyniósł dopiero gem dwunasty. Pierwszą piłkę setową Kazaszka uratowała po trafieniu w linię. Drugi setbol mimo ofiarnej obrony Putintsevej zakończył pierwszą partię (7:5)!

Misterny plan…

Gem otwierający drugiego seta szybko został zapisany na konto Radwańskiej. 22-latka traciła nerwy i coraz częściej grała zbyt agresywnie wyrzucając piłkę poza kort. Dotychczasowa broń w postaci dropshot’ów także nie była już tak skuteczna. Kilkukrotnie skarcona w ten sposób Polka, była czujniejsza i częściej biegała do siatki. W kolejnym gemach wymiany były coraz dłuższe. Przy stanie 3:1, Putintseva poprosiła o interwencję medyczną. Widać było, że reprezentantka Kazachstanu skarżyła się na ból pleców.

Tenisistki rozegrały jednego gema, po czym rywalka znów poprosiła o pomoc lekarza. Taktyczna zagrywka młodszej rywalki nie zrobiła na Agnieszce żadnego wrażenia. Konsekwencja i doświadczenie sprawiło, że Radwańska była już tylko cztery piłki od awansu do III rundy! Ostatniego gema Yulia oddała bez walki, popełniała własne błędy i chciała jak najszybciej opuścić kort. Po godzinie i 46. minutach gry spotkanie zakończyło się wynikiem 7:5, 6:2.

Zobacz także

Dodaj komentarz

14 komentarzy do "Radwańska z kolejnym zwycięstwem w US Open!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Party
Gość

Nie rozumiem dlaczego tak mało gry przy siatce, dlaczego tak mało dropszotow. Jak Coco mogła sie zmeczyc bez biegania do przodu do dropszotow? Radwanska sie przeliczyła, wg mnie liczyła ze po 2 godzinach Coco straci precyzje i bedzie dawac prezenty. Troche prezentow dawała, ale za mało. Piekny prezent dla Safarowej jednak.

Party
Gość

Przykra porazka z Coco, taktyka na zmeczenie nie zadziałała. Coco po 3 godzinach i tak lepsza od Radwanskiej.
Isia miała niestety za mało argumentow, i to z kim, z kobitą z nadwagą. Niestety.
Miałem postawic na Radwanska, choc nie gram u boka. No bo jak to, nadwaga, mikst, debel, a i tak ograła w szachy Radwanską. Szachistka przegrała własną bronią. Ale bym wtopił.
No coz, dziekujemy za trzy rundy …
Taktyka jak u Nawałki? Liczenie ze przeciwnik sam sobie gola strzeli? Zawsze jak nasi przegrywają to i nasza Isia nastepnego dnia tez przegrywa. Najbardziej mnie fascynuje tusza tej Coco, kobita sie ledwo rusza, a Isia i tak nie miała na nią recepty. O co tu chodzi?

Party
Gość

Uff, 1:1 w setach, po dwoch godzinach dosc w wolnym tmpie walki. Jak Coco nie peknie fizycznie to bede very impressed.

Party
Gość

Coco w zadziwiajacym stulu daje lanie Radwanskiej 4:4 w II secie, blisko konca!

Party
Gość

3:3 w drugim na razie. Jak to mozliwe ze Coco punktuje Radwanska i ma mniej od niej unforced errors ?

Party
Gość

7:5 dla Coco w pierwszym secie. Coco gra spokojnie, jak tak dalej to Isia przegra, bo Coco mimo wszystko w decydujących momentach wali mocniej i przyspiesza. Zadziwiające ze Isia nie ma recepty ne te panią z nadwagą. Nie rozumiem dlaczego jej nie zmusi do biegania. lepiej przegrac kilka pilek ale niech Coco sie ruszy.
Bo na razie tempo bardzo wolne i Coco tylko sie swobodnie przemieszcza i podcina pilke.

Party
Gość

5:5 jak to sie skonczy. Coco zaczela niszczyc rakiete bo miala set w kieszeni, niemal.
… i juz 6:5 dla Coco ….

Party
Gość

Straszne, Coco wygrywa dlugie wymiany. Nasza Isia nie potrafi ruszyc grubej Kaski.

Party
Gość

Taki dobry poczatek i tak spaprac. WIdac lepiej zaczynac grac tragicznie :)

Party
Gość

3:0 i zrobilo sie 3:3. Nie rozumiem po co Radwanska wdaje sie w dlugie wymiany z Coco. Moze aby ja zmeczyc ale zobaczymy … Powinna wiecej skrotow… Mase ciala trudniej ruszyc do przodu.

Morrito090
Użytkownik

Piątkowy mecz miksta i debla to może być za dużo dla Coco.
W meczu z Agą w pewnym momencie może zabraknąć jej siły…

Party
Gość

No to rzeczywiscie chyba Coco zakłada porazke z AR, jak mozna grac i debla i miksta w dzien przed meczem singlowym ???????????????
Chyba jest to raczej kuracja odchudzająca.
Radwanska bedzie raczej nie w sosie, bo piłkarski kibic Celt bedzie pognebiony przez dunskie 0:4. Oby to sie nie odbiło na koncentracji.

Party
Gość

Podobno to był skurcz, a na skurcz przerwy wziąc nie mozna, wiec trzeba było wziąc na plecy…
Teraz Coco, bedzie miec za sobą publicznosc, ale sie juz duzo spasła i bede zdziwiony jak wygra. Choc z taką tuszą jak przywali to nie ma co zbierac. Smieszne jak co troche sobie poprawia majtki. Nie wolno jednak zlekcewazyc Coco, bo nie wiadomo kiedy odpali.
Kuzniecowa out! ale Sarafowa rownie grozna, moze i silniejsza na teraz od Kuzi.

wpDiscuz