28.08.2015

Radwańska żegna się z New Haven

Radwanska-New-Haven

Agnieszka Radwańska pożegnała się z imprezą w New Haven. Polka przegrała 0:2 (5:7 4:6) z Petrą Kvitovą (Czechy), która po prostu była lepsza. Ofensywne nastawienie, dużo wygrywających piłek i świetny serwis zagwarantował rywalce awans do półfinału. Tam zmierzy się z Caroline Wozniacki (Dania) lub Caroline Garcią (Francja). Nasza reprezentantka odpocznie teraz kilka dni przed Wielkim Szlemem, gdzie w I rundzie zagra z Kateriną Siniakovą (Czechy).

Ćwierćfinałowe spotkanie Agnieszki Radwańskiej z ubiegłoroczną zwyciężczynią turnieju w New Haven rozpoczęło się z małym poślizgiem za sprawą wcześniej rozgrywanych pojedynków. Na dobry początek Polka szybko objęła prowadzenie w meczu po przełamaniu serwisu Czeszki (1:0). Dwukrotna zwyciężczyni Wimbledonu od razu odrobiła stratę wyraźnie dominując w tym gemie. W dalszej części spotkania obie tenisistki grały spokojnie, koncentrowały się na własnym serwisie (2:2). Defensywna gra Radwańskiej nie była najlepszym sposobem na Kvitova. Mimo że był to gem przy serwisie rywalki Polka nie miała argumentów, by doprowadzić do breaków i miała coraz większy problem z wygrywaniem wymian (2:3). W szóstym gemie nasza tenisistka musiała bronić trzech piłek na przełamanie. W końcówce do Polki uśmiechnął się los, piłka zatańczyła na siatce i Kvitova nie miała szans na odegranie (3:3). Po bardzo długim czasie przyszedł czas na breaka. Radwańska wykorzystała ostatnią szansę na przełamanie i wyszła na prowadzenie (4:3)! Tempo jakie narzucała 25-latka stawiało ją w roli tenisistki dominującej na korcie, jednak niewielkie szczegóły, słabsze momenty rozgoryczonej Czeszki skrupulatnie zostały wykorzystane przez krakowiankę, która powiększyła przewagę (5:3). Polka była bliska wygrania seta, ale bez skutecznego pierwszego podania nie miała zbyt wiele do powiedzenia na korcie. Mocne i precyzyjne returny naszej południowej sąsiadki szybko pozbawiły szansy na zakończenie tej partii (5:5). Uskrzydlona Petra robiła swoje i bezproblemowo wygrała własny serwis (5:6). Pewna siebie reprezentantka Czech przejęła inicjatywę w końcówce i odwróciła losy tego seta (5:7).

Druga partia zaczęła się podobnie jak premierowa odsłona. Obie tenisistki nie utrzymały swoich pierwszych podań popełniając proste błędy. Kvitova przeplatała świetne zagrania bardzo słabymi, zresztą podobnie Isia. Turniejowa „dwójka” przejęła inicjatywę i spokojnie obroniła gema (1:2). Agnieszka także odwdzięczyła się tym samym i wyrównała stan seta. Czeszka miała dużo szczęścia przy swoich zagraniach, kilkukrotnie piłka ocierając się o taśmę przelatywała na drugą stronę. Petra utrzymała kolejnego gema i ponownie prowadziła (2:3). Nasza reprezentantka nie miała dzisiaj dnia z serwisem. W tej części rywalizacji Radwańska mało trafiała pierwszych podań, a to przekładało się na ofensywne nastawienie rywalki i znakomite returny. Kvitova tym razem nie wykorzystała okazji i krakowiana skutecznie się obroniła po prostym błędzie przeciwniczki (3:3). Piąta rakieta świata w błyskawicznym tempie wygrała gema nie pozostawiając żadnych złudzeń Isi. Polka mimo podwójnego błędy serwisowego utrzymała podanie. W decydującej fazie seta lepiej spisała się Czeszka, która wykorzystała drugą piłkę meczową (4:6).

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz