21.02.2017

Raz na wodzie, raz pod wodą

Agnieszka+Radwanska+WTA+Dubai+Duty+Free+Tennis

Agnieszka Radwańska rozpoczęła od zwycięstwa zmagania w turnieju WTA Premier w Dubaju. Rozstawiona z „czwórką” Polka tylko na początku pojedynku miała problem z tenisem Elise Mertens. Ostatecznie wygrała łatwo i szybko w dwóch setach (6:2, 6:3). Jaki przebieg miało spotkanie? Zapraszam do podsumowania!

 

Set 1

Dzisiejszy pojedynek Radwańskiej z Mertens był pierwszym jaki tenisistki ze sobą rozegrały. Ze względu na opady deszczu mecz się opóźnił, ale obeszło się bez przerw. Chociaż Polka była zdecydowaną faworytką, rywalka starała się utrudniać grę naszej reprezentantce, ta sztuka udała się jej tylko na początku. Radwańska nie wiedziała czego może się spodziewać po 21-latce. W gemie otwierającym Isia przegrała własne podanie i po chwili na tablicy było już 0:2. Szybko jednak udało się odrobić straty i wejść we właściwy rytm. Chociaż tenisistki popełniały sporo błędów, były również akcje, które cieszyły oko. Kolejne pięć gemów, które wygrała krakowianka były sporą zaliczką na wygraną w premierowej odsłonie. Tak też się stało po 36. minutach gry!

Set 2

Druga partia także padł łupem krakowianki. Agnieszka szybko przełamała Belgijkę i choć ta w następnym gemie odpowiedziała tym samym, to od stanu 1:1 zaczęła popełniać proste błędy. Radwańska to wykorzystała, momentami popisywała się znakomitymi zagraniami. Raz odegrała nawet trudną piłkę tyłem, między nogami. Belgijka uderzała mocno i ryzykownie, ale często posyłała piłki w siatkę lub na aut. W efekcie na tablicy szybko pojawił się wynik 5:1 dla 27-latki z Krakowa. Całe spotkanie trwało nieco ponad godzinę. W kolejnej rundzie nasza tenisistka zmierzy się z młodą Amerykanką Catherine Bellis, z którą również skrzyżuje rakiety po raz pierwszy w karierze.

Zobacz także

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Raz na wodzie, raz pod wodą"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Party
Gość

Kleska Radwanskiej, juz nie tylko starsza pani ja leje, ale tez i młodsza pani. Mecz był wyrownany, ale to Bellis wygrywała decydujace piłki, albo … albo Radwanska waliła w siatke. Nie wiem czy to wina tego srixona, ale wyjatkowo duzo pilek laduje na siatce, podczas gdy wczesniej przechodziły. Niepokojace zjawisko. Kryzys Radwankiej stał sie faktem. Tu juz nie ma co gdybac. Nie miała zadnego pomysłu na 19-latke. A i siły w 3-cim secie tez jakby opusciły. 2-6 w III secie to przykry wynik.

Party
Gość

W 2-gim secie juz lepiej. Bellis jakby zaskoczona ze wygrala seta (6-4) troche sie rozkojarzyla. I Radwanska wygrala seta 6-2. Radwanska przyspieszyla gre, zaczela dawac szybsze i trudniejsze pilki i to tez dalo efekt. Caas na trzeciego seta, seta prawdy.

Party
Gość

W pierwszym secie cienko. 19-latka, 5 cm nizsza, 5 kg lzejsza, daje lanie Radwanskiej. Po prostu czeka na balona i trafia w kort, nie ma co zbierac. Radwanska juz myslami na seszelach. Nie wiem czy to wina rakiety, czy moze nie naladowala baterii, bo szwedala sie po polskich gorach w listopadzie. Szalenie niezdrowe. Poczekajmy na 2-gi set.

wpDiscuz