16.09.2015

Sensacje, solidność i rozczarowania, czyli podsumowujemy US Open 2015

Djokovic-Pennetta-USOpen-2015

Minęło kilka dni od zakończenia US Open 2015, więc przyszedł czas, żeby ocenić występy Agnieszki Radwańskiej i Jerzego Janowicza. Polacy nie spisali się na miarę swoich możliwości, lecz uważam, że również nie ma co ich mocno krytykować. We wpisie także krótko podsumuję cały turniej na kortach Flushing Meadows.

Dla Jerzyka impreza w Nowym Jorku zakończyła się przedwcześnie. Wie to on, wiedzą to także jego fani, ale czy ma się za co wstydzić? Zagrał przyzwoite spotkanie z Carreno-Bustą, jednak Hiszpan okazał się regularniejszy. Łodzianin był faworytem w tej rywalizacji, ale zawiódł podczas wymian. Pablo zwyciężył po czterech partiach i w sumie na podstawie jednego spotkania nie można obiektywnie ocenić formy Janowicza. JJ przeplatał znakomite wymiany z prostymi błędami, solidnie serwował, żeby chwile później popełniać podwójne błędy serwisowe. Tak grającego Jurka na pewno nie chcemy oglądać i mam nadzieję, że w najbliższy weekend zrehabilituje się prowadząc naszą reprezentację do zwycięstwa ze Słowacją w Pucharze Davisa.

Drugą polską nadzieją była Isia, która spełniła „plan” minimum. Wygrała z Siniakovą, później gładko odprawiła Linette, ale z Keys nie dała już rady. Właśnie z tenisistką gospodarzy miała pierwszy, poważny test na tegorocznym US Open. Szkoda, że w tym dniu Radwańska nie przypominała zawodniczki z Wimbledonu lub choćby początku US Open Series. 26-latka była słabsza w każdym aspekcie, widocznie nie był to jej dzień. Agnieszki na pewno nie można skrytykować. Tak jak wspomniałem na początku „wygrała co trzeba”, a spotkanie z Amerykanką było z kategorii „50/50”. Tym razem Polce się nie udało, ale Wielki Szlem w Nowym Jorku nigdy nie należał do jej ulubionych. Teraz wyrusza w tournee po Azji i tam liczymy na znacznie lepsze wyniki.

Co do całego US Open to sensacją jest zwycięstwo Flavii Pennetty. Mało tego, druga z finalistek w rozgrywkach żeńskich także była ogromną niespodzianką imprezy. Roberta Vinci zatrzymała Serenę Williams, która miała szansę na kalendarzowego Wielkiego Szlema i nie ma co ukrywać była to największa niespodzianka w ostatnich tygodniach, a może nawet ostatnich lat. W meczu o tytuł Pennetta nie oszczędziła rodaczki i pewnie wygrała po dwóch setach. U panów obyło się bez wielkich zaskoczeń. Triumfował Novak Djokovic, a ostatnią przeszkodą na drodze był Roger Federer. O finale niestety za wiele napisać nie mogę, bo odbył się późno w nocy, więc nie miałem możliwości oglądać. Wcześniej obaj tenisiści spisywali się bardzo dobrze i nie mieli praktycznie żadnych problemów z rywalami. Szwajcar do pojedynku z Djokerem nie stracił nawet seta! Wygrał jednak lider rankingu i umocnił swoją pozycję w klasyfikacji.

In plus US Open 2015 na pewno można ocenić obie Włoszki – Pennettę i Vinci. Pozytywnym zaskoczeniem u pań była jeszcze Kristina Mladenovic, która odpadła w ćwierćfinale. Dla Francuzki jest to jak na razie najlepszy występ na Wielkim Szlemie. Z grona mężczyzn zaskoczył Feliciano Lopez (ćwierćfinał), Benoit Paire (IV runda) i Donald Young (także IV rudna). Dawno nie oglądaliśmy tych tenisistów tak daleko w jakimkolwiek turnieju, a co dopiero mówić o imprezach tej rangi. Na pewno więcej można by było napisać o negatywnych „bohaterach”, jednak tym razem pominę tych nieszczęśliwców.

Jak Wy oceniacie występ Radwańskiej i Janowicza na US Open w tym roku? Czy Waszym zdaniem fala krytyki, która spłynęła na Jurka była słuszna? Zapraszam także do pozostawienia opinii na temat całego US Open.

Zobacz także

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Sensacje, solidność i rozczarowania, czyli podsumowujemy US Open 2015"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Maaa
Gość

mnie osobiscie zdziwiła najbardziej porażka sereny, wydawało mi się że jeżeli jej zależy (a zależało pewnie bardzo) to nie ma na nia mocnych . mecz pokazał inaczej. roger znowu nie dał rady psychicznie, chociaż 2 ostatnie gemy to było naprawdę cos ….roger (oczywiscie moje zdanie) wreszcie miał to cos czego już od dawna nie było. Isia z taka serena miała szansę…serena chyba nie doceniła rywalki przed meczem,a potem nie mogła się podniesc.

wpDiscuz