10.07.2016

Skończyło się na… IV rundzie, czyli podsumowanie Wimbledonu

Wimbledon-Court-1

Jesteśmy już po ostatnim spotkaniu na Wimbledonie, zwycięzcami – Serena Williams i Andy Murray. Nikogo raczej nie dziwi wygrana Amerykanki, natomiast Szkot miał dużo łatwiej po tym jak niespodziewanie odpadł Novak Djokovic. Jak poszło Agnieszce Radwańskiej? Czy może być zadowolona ze swojego występu? Zapraszam do kolejnego podsumowania z Wielkiego Szlema.

Większość polskich kibiców oczekiwała więcej ze strony krakowianki, ale nie można powiedzieć, że Isia wypadła źle. Trafiła na niezniszczalną w tym czasie Dominikę Cibulkovą i stoczyła z nią bardzo wyrównany bój. Słowaczka od Eastbourne grała wybornie i została zatrzymana dopiero w ćwierćfinale przez Elenę Vesninę. Duży udział przy porażce Domi miało spotkanie z Radwańską, które trwało ponad trzy godziny!

Zacznijmy od początku

Na pierwszy ogień dla Polki została wylosowana Kateryna Kozlova. Mimo, że nie był to wyśmienity mecz naszej tenisistki poradziła sobie bardzo łatwo w dwóch setach. Później, jak to ostatnio Agnieszka ma w zwyczaju byliśmy świadkami horroru z Aną Konjuh. Chorwatka sprawiła ogromne problemy 27-latce z Krakowa, jednak w decydującej partii rywalka nieszczęśliwie nadepnęła na piłeczkę i doznała urazu. Dokończyła pojedynek, lecz o zwycięstwie mogła zapomnieć.

W III rundzie zobaczyliśmy wreszcie Radwańską, którą chcielibyśmy oglądać zawsze. Bardzo dobra gra, mało błędów, świetny serwis i przede wszystkim bardzo łatwe zwycięstwo przeciwko Katerinie Siniakovej. Niestety nie przełożyło się to na kolejną rywalizację. Tak jak wspomniałem Isię na Wimbledonie zatrzymała „Cebula”. Tenisistki zagrały bardzo dobry mecz – chyba najciekawszy w tegorocznej edycji, jednak skończyło się bez happy endu dla biało-czerwonej.

Jak poszło innym gwiazdom tenisa?

Nie tylko Radwańska może czuć się zawiedziona występem na kortach w Londynie. Największą sensacją była na pewno porażka Novaka Djokovica z Samem Querrey’m. Niewątpliwie Amerykanin zasłużył na zwycięstwo, nawet Nole to podkreślał na konferencji po meczu. Również Garbine Muguruza szybko „wróciła do domu”. Reprezentantka Hiszpanii odpadła z Janą Cepelovą w II rundzie imprezy! Szokuje już przegrana, a co dopiero jeśli zobaczy się w jakim stosunku Słowaczka ograła wyżej notowaną przeciwniczkę. 22-latka z Caracas zdobyła jedynie pięć gemów i po świetnym Roland Garros została błyskawicznie sprowadzona na ziemię.

U pań także znajdą się jeszcze tenisistki, które mogą być rozczarowane swoją grą. Petra Kvitova, Belinda Bencic, czy Ana Ivanovic to gwiazdy, którym nie poszło na Wimbledonie w 2016 roku. Szczęśliwy ze swojej gry nie może być też Stan Wawrinka. Szwajcar w drugim spotkaniu uległ Juanowi Martinowi del Potro, co może nie jest wielką sensacją, jednak zwycięzca Australian Open liczył na pewno na dłuższy pobyt w Londynie. Zawiedli także Philipp Kohlschreiber oraz Dominic Thiem, lecz ich porażki nie były już tak spektakularne.

Wykorzystać szansę i zwyciężać

Kto triumfował w turnieju żeńskim? Nie kto inny jak Serena Williams. Zawodniczka z USA mimo początkowych trudności na początku turnieju, później grała już niemal perfekcyjnie. W finale nie dała najmniejszych szans Angelique Kerber, ale niewątpliwie to półfinał z Eleną Vesniną pokazał, jak silna jest Amerykanka. Do singla dorzuciła jeszcze tytuł deblowy z siostrą Venus.

Swoją szansę u panów wykorzystał Andy Murray. Szkot ku uciesze publiczności po raz drugi w karierze mógł się cieszyć ze zwycięstwa na kortach trawiastych Wielkiego Szlema. Podobnie jak Williams miał tylko jedno trudne spotkanie – w ćwierćfinale z Jo-Wilfriedem Tsongą. Reszta pojedynków wygrana bez żadnych problemów, w tym decydujące starcie z Milosem Raonicem.

Podsumowanie

Czy zwycięzcy Wimbledonu zaskakują? Moim zdaniem nie ma tu żadnej niespodzianki. Czy trzeci tegoroczny Szlem był nieprzewidywalny? Tutaj już można zobaczyć, że tenis lubi „płatać figle”. Nie sądzę, żeby ktoś przewidywał tak szybką porażkę Djokera lub przegraną Muguruzy z Cepelovą, bądź Bencic z Boserup.

Jak ocenić Agnieszkę Radwańską? Myślę, że nie zagrała słabo – trafiła po prostu na Cibulkovą, która była w znakomitej formie. Co prawda żal niewykorzystanych szans w tym meczu, jednak w mojej opinii Isia nie zagrała złego turnieju.

Co Wy uważacie na ten temat? Czy fala krytyki jaka spotkała Polkę była słuszna? Czekamy na Wasze komentarze pod wpisem.

Zobacz także

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Skończyło się na… IV rundzie, czyli podsumowanie Wimbledonu"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Jareiden
Użytkownik

Obie panie zagrały bardzo dobry mecz, więc dla nich czapki z głów. Jeśli chodzi o Bencic, to ta była zmuszona kreczować, więc JA, jako jej fan, nie uznaję tego meczu za przegraną :P :D

Jareiden
Użytkownik

Nie no, na pewno jest liczona jako przegrana, aczkolwiek nie jest to pełna, tylko poddanie meczu jednak.

wpDiscuz