29.07.2016

Słaby serwis przyczyną porażki Radwańskiej

Radwanska-WTA-Montreal-2016

Agnieszka Radwańska odpadła już w III rundzie turnieju w Montrealu! Lepsza od naszej reprezentantki okazała się Anastasia Pavlyuchenkova, która wygrała 2:1 (6:4 6:7 6:1). Rosjanka zagrała bardzo dobrze na returnie, chociaż trzeba przyznać, że wiele zasługi w tym biało-czerwonej, która często podawała drugim serwisem. Następny turniej 27-latka z Krakowa zagra w Rio podczas Igrzysk Olimpijskich.

Set 1

Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla Radwańskiej, która wygrała podanie „na sucho”. Chwilę później miała break pointa, jednak rywalka zdołała utrzymać gema. Pavlyuchenkova podbudowana dobrą grą wykorzystała słabszy serwis naszej reprezentantki i przełamała do zera. Na odłamanie ze strony Polki nie musieliśmy czekać zbyt długo. W szóstym gemie zniwelowała straty i losy pierwszej partii nie były jeszcze przesądzone. Niestety, ale kolejny raz Rosjanka bardzo dobrze grała zza linii końcowej. Isia walczyła o utrzymanie podania, jednak przy trzecim break poincie z rzędu skapitulowała. Do końca seta wiele się nie zmieniło, obie tenisistki zagrały perfekcyjnie przy swoich gemach i to niżej notowana zawodniczka objęła prowadzenie (4:6).

Set 2

W drugiej odsłonie początek wyraźnie należał do 25-latki z Rosji. Dwa szybkie przełamanie i pewne prowadzenie Pavlyuchenkovej nie zapowiadało emocji w tym secie. Wszystko odmieniło się w mgnieniu oka! Kilkukrotne błędy ze strony 19-rakiety świata dały szansę Radwańskiej na powrót do meczu. Krakowianka błyskawicznie wypuściła gema, w czwartek nie potrafiła poradzić sobie przy własnym podaniu. Duża liczba nietrafionych pierwszych serwisów dawała okazje na silne returny przeciwniczki. Ponownie gem lacostowski padł łupem naszej wschodniej sąsiadki, która tym samym znacznie przybliżyła się do ćwierćfinału turnieju w Montrealu.

Pierwsze szanse na zakończenie spotkania Anastasia miała w dziesiątym gemie (przy swoim podaniu), jednak zawodniczka nie wytrzymała presji. Dodatkowo biało-czerwona miała bardzo dużo szczęścia i odłamała rywalkę po piłce, która prześlizgnęła się przez taśmę. Rozstrzygnął tie-break, gdzie Isia po raz kolejny wykorzystała słabą mentalność tenisistki z Moskwy. Pavlyuchenkova z prowadzenia 3–0, przegrała partię 4–7! Dużo błędów reprezentantki Rosji w kluczowych momentach zadecydowało o wyrównaniu stanu rywalizacji (7:6).

Set 3

Trzecia część pojedynku rozpoczęła się od wygranego podania Radwańskiej. 27-latka z Krakowa pierwszy raz od otwierającego gema wyszła na prowadzenie w całym meczu. Niestety, ale nie cieszyła się tym długo! Był to zdecydowanie najgorszy set w wykonaniu naszej tenisistki. Agnieszka popełniała dużo własnych błędów, słabo podawała i tylko gem z początku partii wpadł na jej konto. Pavlyuchenkova można powiedzieć, że wręcz rozgromiła Polkę i pokazała jak należy grać przy drugim podaniu biało-czerwonej. Mocne returny 19. zawodniczki rankingu przesądziły o losach rywalizacji (1:6). Rosjanka zasłużenie zagra w ćwierćfinale Coupe Rogers Montreal, gdzie jej przeciwniczką będzie Madison Keys.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz