04.07.2017

Światełko w tunelu…

Radwańska Wimbledon 1 runda

Agnieszka Radwańska pokonała w dwóch setach 7:6 (3), 6:0 Jelenę Jankovic i awansowała do II rundy wielkoszlemowego Wimbledonu. Dla Polki to dwunasty występ na kortach trawiastych w Londynie. Chociaż ostatnie spotkania nie napawały optymizmem krakowianka pokazała tenis, który cieszył oko i co najważniejsze okazał się skuteczny na tenisistkę z Serbii. W kolejnym meczu Isia zmierzy się Christiną McHale.

Morderczy początek

Wtorkowe spotkanie od podania rozpoczęła Radwańska. Niewiele brakowało, aby doszło do przełamania serwisu już w gemie otwierającym. Popisowa akacja krakowianki (dropshot i lob) uchroniła naszą tenisistkę od straty podania. Kolejne gemy były bardzo wyrównane, zawodniczki prezentowały mnóstwo różnorodnych zagrań, wywoływały wiele emocji oraz sprawiały, że ręce same składały się do oklasków. Do stanu 4:4 wydawało się, że to Agnieszka jest o krok bliżej wygranej.

Niespodziewanie Serbka uzyskała przełamanie (4:5) i zrobiło się naprawdę gorąco! Strata serwisu zmusiła Polkę do jeszcze solidniejszej defensywy i biegania do każdej piłki. Wyrównana walka trwała do samego końca. O losach premierowej partii zadecydował tie-break, w którym krakowianka miała trochę więcej szczęścia. Serbka popełniła kilka prostych błędów i pierwsza odsłona padła łupem turniejowej „dziewiątki” po godzinie i 7. minutach gry!

Bez straty gema!

Po bardzo emocjonującym secie otwierającym, Radwańska czuła się pewniej. Już od początku tej partii dała rywalce do zrozumienia, że nie odda tego spotkania. Premierowy set obie tenisistki kosztował wiele sił, jednak starsza Jelena miała problemy z plecami i nie była już w stanie nawiązać walki. Biało-Czerwona świetnie wykorzystywała proste pomyłki przeciwniczki i pewnie zmierzała po wygraną. Kilka razy popisała się przepięknymi skrótami. Ostatecznie w zaledwie 20 minut wygrała tę część meczu do zera! Jankovic w tej partii wywalczyła zaledwie sześć punktów.

Podsumowując całe spotkanie można czuć niedosyt, ale każde spotkanie wygrane po serii niepowodzeń jest światełkiem w tunelu i nie należy wymagać wygranej w dwóch łatwych setach. Agnieszka miała chęć do gry, biegała, była zdeterminowana i nie odpuszczała, nawet gdy była o krok od przegrania seta. Taka postawa cieszy – można powiedzieć – wróciła „stara” Isia! Kibicujemy z całego serca i mamy nadzieję, że to dopiero początek wielkich emocji na Wimbledonie!

W II rundzie krakowianka zmierzy się z Amerykanką Christiną McHale, która pokonała 2:1 (3:6, 7:5, 6:3) Brytyjkę Katie Boulter. To spotkanie zostanie rozegrane w najbliższy czwartek!

Zobacz także

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Światełko w tunelu…"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Party
Gość

Alez emocje, niemal jak final :)
W III secie Mchale juz oslabla, koncentracja jej siadla, zaczela sie wiecej mylic. A Aga caly czas rowno. Nie spodziewalem sie ze AR wytrzyma trzy sety i 2hr 47m . Troche szczescia miala w II secie, ale juz w trzecim rowna gra zadecydowala. Plan minimum wykonany!

Party
Gość

Alez dramat! 1:1 w setach. Dwa meczbole obronione przez Radwanska. Wygra ten kto ma wiecej sil. Mchale chyba w koncu musi sie zaczac wiecej mylic, bo na razie gra calkiem poprawnie.

Party
Gość

No to juz koniec. Aga nie ma sil. Bierze taktyczny „challenge”, co jej sie rzadko zdarza. Mchale musiala by pasc jak Jankovic.

Party
Gość

Jesli Radwanska nie padnie fizycznie to powinna raczej wygrac. Bo Mchale tez nie jest w formie i jej cos ostatnio ciezko idzie, szczegolnie na trawie. Dawniej AR sie oszczedzała na pozniejsze rundy, dzis chyba nie ma juz taktyki na oszczedzanie, bo nie liczy raczej na finał Wimbledonu. Czy wrociła do starej rakiety? Bo na moje oko troche lepiej odbijała piłke niz przez ostatnie 3 miesiace, choc kilka baboli było.

wpDiscuz