31.05.2016

Świetna niedziela, słaby wtorek – Radwańska odpada z Roland Garros!

Radwanska-RG-16-Tuesday

Agnieszka Radwańska przegrała 1:2 (6:2 3:6 3:6) z Tsvetaną Pironkovą w IV rundzie Roland Garros! Spotkanie było dwukrotnie przerywane z powodu opadów deszczu. Widzieliśmy dwie „twarze” Polki, która w niedzielę nie dała żadnych szans rywalce, natomiast we wtorek role się odwróciły. Isia tym samym nie wyrówna swojego najlepszego wyniku z Roland Garros (ćwierćfinał z 2013 roku).

Set 1

Mecz rozpoczął się od podania naszej reprezentantki, która już na starcie broniła break pointa. Udało się utrzymać gema po grze na przewagi, a następnie przełamać Bułgarkę. Długo na odpowiedź Pironkovej nie trzeba było czekać. 28-latka z Płowdiw wygrała podanie Radwańskiej, jednak chwilę później ponownie straciła własny serwis. Krakowianka wykorzystywała błędy przeciwniczki, lecz od czasu do czasu Tsvetana także potrafiła pokazać dlaczego znalazła się w IV rundzie Roland Garros. Ostatecznie Pironkova nie utrzymała żadnego swojego gema w tej partii, ale znów udało się jej przełamać podanie wiceliderki rankingu. Po 46. minutach gry 27-latka objęła prowadzenie w rywalizacji (6:2).

Set 2

Turniejowa „dwójka” dobrze wystartowała także w kolejnej odsłonie. Szybko zdobyła breaka, obroniła serwis, ale grę przerwał deszcz. Mecz przełożono początkowo na poniedziałek, jednak w tym dniu nie udało rozegrać się żadnego pojedynku z powodu złej pogody. Już o 13.40 organizatorzy poinformowali o anulowaniu wszystkich spotkań tego dnia!

We wtorek pogoda także nie rozpieszczała, ale tenisistki wyszły na kort i zaczęły grać… właściwie Pironkova zaczęła grać. Reprezentantka Bułgarii wygrała sześć kolejnych gemów i wyrównała stan meczu (3:6). Radwańska nie mogła przystosować się do wolnych kortów, popełniała dużo własnych błędów, a rywalka grała jak natchniona. Na szczęście dla krakowianki pojedynek został ponownie przerwany, lecz zawodniczki po ponad dwóch godzinach wróciły na kort.

Set 3

Trzeciego seta Isia zaczęła od dwóch wygranych punktów, ale to była za mało, aby przełamać Tsvetanę. 102-tenisistka świata znalazła za to sposób na Agnieszkę, która cały czas nie mogła wejść w mecz. To co Polka grała w niedzielę nie miało żadnego odzwierciedlenia we wtorek. Widać było, że Radwańska nie była zadowolona z warunków panujących na korcie, nie mogła grać tak dobrze w defensywie jak to zwykle miało miejsce. Biegała bardzo ostrożnie i właśnie to przede wszystkim odbiło się na rezultacie.

Pironkova prowadziła już 3:0 w decydującym secie i nic nie zapowiadało zmiany w grze. W przerwie między gemami 27-letnia krakowianka skorzystała z pomocy medycznej (ból prawej dłoni). Po medicalu nasza najlepsza singlistka ponownie nie utrzymała serwisu i była już jedną nogą poza turniejem. Wreszcie Radwańska wygrała pierwszego gema od niedzieli! Przełamała podanie przeciwniczki, później wygrała własny serwis, jednak nie zdołała odwrócić losów spotkania (3:6). Bułgarka po słabej grze w niedzielę, lepszym przystosowaniu się do warunków we wtorek, awansowała do ćwierćfinału Roland Garros.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz