10.08.2014

Toronto: Tytuł nie dla Rogera!

Jo-Wilfried-Tsonga

Nazwa: Rogers Cup

Miejsce: Toronto

Kategoria: ATP Masters 1000

Pula nagród: 3 146 920 $

Obrońca tytułu: Rafael Nadal

Oficjalna strona: www.rogerscup.com

Klęska z Polansky’m

W Toronto startował ponownie osamotniony Jerzy Janowicz. Niestety Polak zakończył rywalizację już na I rundzie, gdzie przegrał z Peterem Polansky’m (Kanada). Łodzianin nadal bez formy, a US Open coraz bliżej. Jeżeli będzie grał tak dalej, nie ma co liczyć na jego dobry występ. Ostatni tegoroczny występ na Wielkim Szlemie może zakończyć się fiaskiem, bądź dać nadzieję, że Jurek jeszcze pokaże na co go stać. Jak na razie nie widzimy żadnych oznak, byśmy mogli patrzeć optymistycznie. Janowicz, gdzie jesteś?

Smutne porażki faworytów

Powracając do drabinki turniejowej w pierwszej rundzie najbardziej zawiódł John Isner (USA, 10). Amerykanin zadziwiająco szybko odpadł z Mastersa w Toronto, mimo, że korty twarde to jego żywioł. Porażka z Ivanem Dodigiem (Chorwacja) wielkiej ujmy mu nie przynosi, ale po raz kolejny zasłużył na miano rozczarowania turnieju. Moglibyśmy znaleźć także kilku innych zawodników w kolejnych rundach, którzy nie zachwycili. Między innymi Ernests Gulbis (Łotwa, 11), czy sam Novak Djokovic (Serbia, 1). Do grona również można by było dołączyć Tomasa Berdycha (Czechy, 4) oraz Stana Wawrinkę (Szwajcaria, 3). Niewątpliwie jednak to „Big John” najbardziej zawiódł wszystkich swoich fanów.

Błysk geniuszu

Mamy tenisistę, który zagrał fatalnie. Kto zatem zasługuje na pozytywne wyróżnienie? Kandydatów miałem dwóch: Feliciano Lopez (Hiszpania) oraz Jo-Wilfried Tsonga (Francja, 13). Pierwszy z nich dotarł zaskakująco daleko, wygrał z wcześniej wspomnianym Berdychem, wyeliminował reprezentanta gospodarzy, Milosa Raonica (Kanada, 6). Hiszpan przegrał dopiero w półfinale z Rogerem Federerem (Szwajcaria, 2). Drugi z nich, Tsonga! To jemu należą się ostatecznie największe gratulacje za turniej w Toronto. W III rundzie wygrał z Nole po dwóch szybkich setach, następnie wyeliminował Andy’ego Murray’a. W półfinale wydawało się, że będzie miał luźniejszy pojedynek, bo na jego drodze stanął Grigor Dimitrov (Bułgaria, 7). Tak też było, zwyciężył w dwóch setach i zapewnił sobie finał, gdzie spotkał się rzecz jasna z „królem Rogerem”.

Francuz w meczu o tytuł spisał się znakomicie. W pierwszym secie toczył bardzo wyrównany bój z byłym liderem rankingu, jednym z najlepszych tenisistów wszech czasów. Udało mu się wyjść na prowadzenie tuż przed tie-breakiem, kiedy to w jedenastym gemie przełamał rywala! W drugiej odsłonie zawodnicy również szli łeb w łeb. Tym razem to „trzynasty gem” rozstrzygnął o zwycięstwie. Turniejowa „trzynastka” ze swoim 11. tytułem w karierze! Świetna gra w wymianach, znakomity serwis. Czy jesteśmy świadkami odrodzenia Tsongi? Czy Toronto przyniesie mu szczęście? Sprawdzian generalny już tuż, tuż, US Open czeka!

Niespodzianka turnieju: Jo-Wilfried Tsonga

Rozczarowanie turnieju: John Isner

Zobacz także

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Toronto: Tytuł nie dla Rogera!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
user
Gość

Fajny wpis :)

wpDiscuz