31.08.2017

Udany początek, krakowianka w II rundzie US Open!

Radwanska US Open 2017

Agnieszka Radwańska wygrała 2:0 (6:4 7:6) z Petrą Martic w pierwszym tegorocznym meczu na US Open. Wielkoszlemowy turniej rozpoczął się od pewnego zwycięstwa i co najważniejsze – pewnej gry naszej reprezentantki. Isia nie miała większych problemów z pokonaniem nieobliczalnej Chorwatki, która w poprzednich imprezach najwyższej rangi w tym sezonie docierała do IV rundy. W następnym pojedynku 28-latka z Krakowa zmierzy się z Yulią Putintsevą!

Pełna kontrola spotkania

Mimo, że Biało-Czerwona rozpoczęła od straty własnego podania, to tak naprawdę ani przez chwilę nie była zagrożona utratą seta w premierowej odsłonie. Radwańska grała zdecydowanie, zaskakująco mocno odgrywała piłki oraz w późniejszym etapie partii zaczęła bardzo dobrze serwować. Świadczą o tym choćby cztery asy, jakie Agnieszka zdobyła w pierwszej części rywalizacji. Martic miała być wymagającą przeciwniczką, jednak to nie był jej dzień. Potrafiła zepsuć proste uderzenia zza linii końcowej, a wchodząc w kort nie mogła przejąć kontroli nad wymianą. Nawet pod siatką była łatwo mijana przez turniejową „dziesiątkę”, lecz trzeba również zaznaczyć, że bardzo dobrze dobiegała do skrótów granych przez naszą reprezentantkę.

Chorwatka oddała aż trzy serwisy, co mogło się skończyć tylko w jeden sposób z tak dysponowaną Polką. Do gry krakowianki nie można było się przyczepić w żadnym aspekcie! Co prawda zdarzały się słabsze momenty, ale w tenisie żeńskim nie jest to nic nadzwyczajnego. Najważniejsze, że po 44. minutach gry Isia wyszła na prowadzenie w meczu.

Chwilowe rozkojarzenie

W kolejnym secie oglądaliśmy zdecydowanie bardziej wyrównane widowisko. Tenisistki częściej utrzymywały własne podania, ale zdecydowanie łatwiej grało się Polce. Wydawało się, że przełamanie w czwartym gemie tej odsłony tak naprawdę zakończyło już cały pojedynek, jednak Agnieszka nie przywykła do tego, aby nie zafundować dodatkowych (niepotrzebnych) emocji swoim fanom.

Podając na mecz Isia popełniła proste błędy, w dodatku serwis już tak „nie siedział”, a niektóre wybory można było zakwestionować. Niestety Radwańska straciła gema i rywalka złapała kontakt w tej partii. O losach drugiej części spotkania zadecydował tie-break. Tam 28-latka z Krakowa nie pozostawiła Martic złudzeń. Szybko uzyskała dwupunktową przewagę, a następnie ją powiększała. Ostatecznie Agnieszka wygrała w dodatkowym gemie do trzech.

Zobacz także

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Udany początek, krakowianka w II rundzie US Open!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Party
Gość

Jest III runda! 7:5, 6:2. Julia troche brykała, ale po problemach z plecami sie pogodziła z losem i poddała. ładnie jednak dobiegała do piłek Radwanskiej, ale widac dawno tak duzo nie biegała i plecy zabolały.

Party
Gość

Na razie 3:1 dla Isii w II secie, wyglada to lepiej bo Putinceva troche gra nierowniej. Przerwsza medyczna, bo Julia ma „problemy” z plecami. Trudno powiedziec na ile to zagrywka taktyczna.

Party
Gość

Alez meczarnie w pierwszym secie. 7:5 dla Radwanskiej i najlepszy punkt ten ostatni. O co tu chodzi?
Taktyka na granie przy siatce bez mocnego zbicia nie działa, bo Putincewa jest w stanie dobiec do kazdej piłki.

Party
Gość

Pierwsze dwa gemy to kompromitacja Radwanskiej. Jak sie nie obudzi to koniec pieknej sagi. Putincewa wykancza nasza Isie dropszotami. 2:1 w gemach dla Putina, na razie, na razie cienko.

Party
Gość

Kolezanki z New Haven, Gavrilova i Cybulkova juz out w II rundzie. Gavrilova przeliczyla swoje mozliwosci i po 3.5 godzinie walki ze Strzelby Rogers, po obronieniu 4 meczboli w koncu przegrala w tajbreku 5:7. CZy Putincewa bedzie miala ochote na walke?

Party
Gość

Dobre losowanie jednak duzo znaczy, i to juz w pierwszych/drugich rundach. Wozniacki, Kerber, Halep, Konta, Pawluczenkowa, Cibulkowa – out! Juz out! Malo brakowało a i Kuzniecowa by odpadła. Na razie jest dobrze, oby i Putincewa nie miała ochoty biegac.

wpDiscuz