15.08.2016

Usprawiedliwiać czy krytykować? – podsumowanie występu polskich tenisistów w Rio

Radwanska-Agnieszka-Rio2016

Chociaż medale już rozdane, my jako kibice białego sportu czujemy niedosyt. Dopatrywaliśmy szans na medal, ale wyszło zupełnie inaczej. W tenisowych rozgrywkach największą nadzieją była Agnieszka Radwańska, jednak nie tylko ona zawiodła. Rozczarowanie występem reprezentantów Polski jest duże, ale czy uzasadniona jest krytyka bez zahamowań?

Jak traktować Igrzyska Olimpijskie?

Będąc zwykłym kibicem i oglądając turniej przed telewizorem ciężko ocenić to co działo się w Rio. Dyskusje na temat reprezentowania kraju przez byłą wiceliderkę rankingu WTA nie milkną, ale czy można w jakiś sposób usprawiedliwić krakowiankę? I tak, i nie. Impreza rozgrywana co cztery lata dla niektórych sportowców jest docelowa, trenują długimi miesiącami by być w najlepszej formie właśnie na Igrzyska Olimpijskie. Kalendarz rozgrywek tenisowych jest bardzo napięty – poza turniejami wielkoszlemowymi trzeba uwzględnić rozgrywki, w których tenisiści z TOP10 są niejako zmuszeni do występu, mniejsze turnieje rozgrywane tydzień po tygodniu, aż w końcu wieńczący cały sezon Masters.

Czy przez cały sezon tenisiści są w stanie grać równo i wytrzymywać fizycznie nawet ponad trzygodzinne spotkania? Niewątpliwie jest to trudne i zawsze zdarzają się słabsze momenty podczas sezonu. Porażka Radwańskiej w I rundzie była sporą niespodzianką, ale na pewno złożyło się wiele czynników, które miały wpływ na słabszy występ. Polka na pewno nie grała na swoim najwyższym poziomie, ale trzeba zwrócić uwagę na grę Saisai Zheng. Grała solidny tenis, co może nie było zaskoczeniem dla krakowianki, ale znacznie utrudniało grę na wolnych kortach. Dla osób, które na co dzień interesują się tenisem na pewno ciężko było się pogodzić z pożegnaniem Agnieszki już po pierwszym spotkaniu, a tym którzy oglądają tenis sporadycznie?

Niesłuszna krytyka, czy poważne zarzuty są prawdziwe?

Tacy „kibice” uważają, że dla Radwańskiej liczy się wyłącznie kasa, a Olimpiadę traktuje jako turniej podrzędny, bo po raz kolejny przegrywa w początkowej fazie zawodów. Tak naprawdę tylko sama Isia może ocenić co miało wpływ na taki, a nie inny przebieg tego spotkania. Druga sprawa to podejście 27-latki do imprezy w Rio. Zarzuca się jej, że nie jest patriotką, że nie dostaje pieniędzy ani punktów to nie opłaca się jej grać. Największa głupota jaką można jej zarzucić! Poza Olimpiadą 5-rakieta świata reprezentuje Polskę również w Pucharze Federacji, gdzie stanowi filar całego teamu.

Również trzeba pamiętać o tym, że wielu czołowych tenisistów zrezygnowało z występu ze względu na wirus Zika. Uważam, że nie do końca był to prawdziwy powód absencji, lecz zbliżający się wielkoszlemowy US Open. Coraz częściej tenisiści otwarcie mówią o tym, że ważniejsze są imprezy rozgrywane w sezonie niż IO, co również potwierdzają wyniki i liczne niespodzianki.

Nie chcę szukać wymówek dlaczego Radwańska zagrała słabo, dlaczego występ w Rio był klapą, ale jeśli ktoś krytykuje albo ocenia naszą tenisistkę niech pamięta o tym, że jeżeli trenowała kilkanaście lat na pozycję, w której jest, wybiła się to nie znaczy, że jest maszyną do gry i zawsze będzie tylko wygrywać. Myślę, że samej krakowiance było ciężko przełknąć taka porażkę tym bardziej, że w Tokio występ 27-latki stoi pod znakiem zapytania.

Reszta reprezentacji Polski też się nie popisała…

Jeśli chodzi o występ mikstowy, nie mieliśmy okazji zobaczyć tego meczu nawet z jakiegoś przekazu. Agnieszka Radwańska wystąpiła w parze z Łukaszem Kubotem, niestety nie była to dla nich długa przygoda. Już w meczu I rundy gry mieszanej nasi reprezentanci musieli uznać wyższość rumuńskiego miksta. Pierwotnie spotkanie miało odbyć się w środę, ale zostało przełożone – tak jak wszystkie pozostałe mecze miksta – na kolejny dzień z powodu deszczu. Duet Radwańska-Kubot był ostatnią szansą na medal dla naszego kraju w olimpijskim turnieju tenisowym. Wszyscy singliści – Isia, Magda Linette oraz Jerzy Janowicz – przegrali mecze otwarcia. Porażkę w pierwszej rundzie zanotowały także deblistki Klaudia Jans-Ignacik i Paula Kania, a Kubot i Marcin Matkowski dotarli do drugiej fazy zmagań.

Czy Waszym zdaniem Radwańskiej należy się krytyka? Czy nasi reprezentanci zrobili wszystko, by wypaść jak najlepiej? Czy tenis ziemny powinien być rozgrywany na Igrzyskach Olimpijskich? Czekamy na Wasze opinie i zachęcamy do wspólnej dyskusji.

Zobacz także

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Usprawiedliwiać czy krytykować? – podsumowanie występu polskich tenisistów w Rio"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Miłosz
Gość
Mnie osobiście od bardzo dawna boli to, jak krytykowana jest w naszym kraju Radwańska. Tak naprawdę wszystko zaczęło się od jej niezbyt fortunnej wypowiedzi po Igrzyskach w Londynie – wypowiedzi często przekręcanej i bardzo często przedstawianej w mediach tak, jakby Agnieszka pojechała na wycieczkę i specjalnie poddała mecz żeby się nie przemęczać. W tej sytuacji cała masa niezorientowanych w tenisowych realiach osób łyknęła to i uznała za fakt. Od tamtego czasu po każdej jej porażce można przeczytać bzdury o tym, że nic nie osiąga i nie osiągnie, bo nie potrafi walczyć, nie trenuje, gra w reklamach, kupuje torebki… Ludzie niestety nie mają pojęcia o tym, co ta dziewczyna zdobyła. Bycie w tenisowej czołówce przez tyle lat przy takiej budowie ciała to coś nieprawdopodobnego i zostało to osiągnięte olbrzymim nakładem wykonanej pracy. Wiadomo – chciało by się Wielkiego Szlema i „jedynki” w rankingu, ale niezależnie od tego, czy Agnieszce uda się… Czytaj więcej »
wpDiscuz