18.02.2018

Walka była, ale świetna dyspozycja rywalki nie pozwoliła na lepszy wynik

Agnieszka Radwańska zakończyła turniej w Doha na II rundzie. Można by powiedzieć, że nic nowego w tym sezonie, jednak mecz przeciwko Kvitovej wyglądał naprawdę dobrze. To już coś znaczy, czy był to przypadek?

Pierwszy mecz też nie był łatwy

Polka turniej w Doha rozpoczęła od spotkania przeciwko Monie Barthel. Reprezentantka Niemiec od początku próbowała przejąć kontrolę na korcie, grała agresywnie i mocno uderzała, jednak co za tym idzie popełniała też wiele błędów. To szybko się zemściło na 27-latce, która już w piątym gemie straciła podanie. Niżej notowana tenisistka błyskawicznie odpowiedziała, a następnie nawet wyszła na prowadzenie i nie wypuściła okazji z rąk.

W drugiej partii Radwańska grała odważniej i przede wszystkim znakomicie w defensywie. Cztery gemy wygrane z rzędu dodały jej pewności siebie, która przełożyła się na jeszcze lepszą grę. Zdecydowanie najwięcej emocji zawodniczki dostarczyły nam w decydującej odsłonie. Ponownie na wysokie prowadzenie wyszła Isia, ale tym razem nie potrafiła postawić „kropki nad i”.

Od stanu 5:2 nagle zrobiło się 5:5! Krakowianka do tego momentu nie wykorzystała aż sześciu piłek meczowych, co chwilę później mogło się na niej ogromnie zemścić. Na szczęście Agnieszka obudziła się tuż przed tie-breakiem i zaczęła grać swój tenis. Mimo wszystko mogła nam wszystkim oszczędzić tylu nerwów, co sama przyznała w pomeczowym wywiadzie.

Taka porażka to nie wstyd

Drabinka Radwańskiej w Doha od początku była uważana za trudną. Już w II rundzie Biało-Czerwona trafiła na Petrę Kvitovą. Czeszka po wygranym turnieju w Sankt Petersburgu była „na fali”. Pokazywała to od pierwszej piłki trafiając bardzo mocnymi forehandami. Mimo swojej nieregularności, Petra była w stanie walczyć z Radwańską jak równa z równą aż do tie-breaka. Tam zdecydowanie lepsza okazała się Polka, która niespodziewanie objęła prowadzenie w meczu.

Co przyszło z trudem w premierowej odsłonie, tak w drugiej partii Isia praktycznie oddała bez walki. Udało się dwukrotnie przełamać Kvitovą, lecz krakowianka miała głównie problemy przy własnym serwisie, co zadecydowało o losach tego seta. Decydującą część spotkania Radwańska rozpoczęła tragicznie. Dopiero w czwartym gemie obudziła się i zdołała wyrównać. Taki stan rzeczy nie trwał za długo. Reprezentantka Czech nie pozostawiła wątpliwości komu należy się zwycięstwo w tym pojedynku. Już chwilę później ponownie objęła prowadzenie i tym razem, mimo problemów w ostatnim gemie, zakończyła rywalizację na swoją korzyść.

Forma jak się patrzy!

Jak się okazało, to była dopiero rozgrzewka dla Petry. 27-latka z Bilovec wygrała drugi turniej z rzędu, a po drodze pokonała wyśmienite tenisistki! Elina Svitolina, Julia Goerges, Caroline Wozniacki, a w samym finale uporała się z Garbine Muguruzą. Możemy tylko pozazdrościć takiego wyniku i mieć nadzieję, że już niedługo również Radwańska będzie w tak dobrej dyspozycji. Bez wątpienia Kvitova pokazała, że ubiegłoroczna, długa absencja na początku sezonu przyczyniła się do „tenisowego głodu zwycięstw”. Jeżeli pójdzie tak dalej, to kto wie czy za kilka miesięcy, to właśnie Czeszka nie będzie aspirować do fotela liderki rankingu WTA? Teraz niepodważalnie nie ma sobie równych!

Zobacz także

Dodaj komentarz

15 komentarzy do "Walka była, ale świetna dyspozycja rywalki nie pozwoliła na lepszy wynik"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Party
Gość

Ha, ha
Doha: przegrywa z Kvitowa (Kwitowa wygrywa turniej w Doha)
Dubai: przegrywa z Kasatkina (final Kasatkina-Switolina)
Indian Wells: przegrywa z Osaka (final Osaka-Kasatkina, Osaka wygrywa Indian Wells)

Ale ma pecha, w I czy 2 meczu trafia na zwyciezczynie turnieju (albo finalistke)
Chyba w losowaniu jakiegos szlema ten pech sie skonczy?
Widac ma juz dosc, wiec stad ten Istanbul.

Party
Gość

Ostatnie pogromczynie Radwanskiej w finale Indian Wells, Kasatkina – Osaka. Bedzie w Japonii osakomania? Co sie dzieje, ze Radwanska zawsze wpada na dziewczyny w formie, jakis magnes ? Ktore po treningu z Radwanska dosc latwo ogrywaja potem czolowke. Ciekawe na kogo wpadnie w Miami.

Party
Gość

No i stalo sie. Osaka pokonala Pliskowa i Isia na 32 miejscu. Musi zapunktowac w Miami. Inaczej koniec gdy z Bye, a w mniejszysch turniejach beda eliminacje.

Party
Gość

Jedynie Osaka moze wyprzedzic Radwanska, jesli wygra z Karolina Pliskowa. Wtedy Osaka nr 31, Radwanska nr 32.
Trzeba bronic pierwszej 32 bo inaczej widmo eliminacji. Po trzech eliminacyjnych meczach bylaby skonana. Czyli bez sensu. Nie ma wyjscia, w Miami musi wygrac co najmniej jeden mecz. Najlepiej dwa.

Party
Gość

W Miami jeszcze sie uda znow zagrac z Bye, ale w Sztuttgarcie juz raczej nie. bedzie grala w eliminacjach ? Moze lepiej wylgac sie jakas kontuzja, i zaczac od Madrytu i Rzymu.

Party
Gość

Teraz to juz raczej chodzi aby utrzymac sie w pierwszej 32 WTA. Wtedy bedzie znow grala w Miami w Bye i od razu druga runda. Dopiero moze sie odbic od dna w turniejach na maczce, bo rok temu zupelnie opuscila. Ciekawe czy tez lekko potraktuje i postawi na trawe.

Party
Gość

Drugi set
0:1 i juz Isia (prawie) przelamana, jednak przelamana, choc mogla wygrac. Ale jak ktos robi podwojne bledy serwisowe 2 razy !!! A jednak nie, jakos sie wykaraskala.
1:0 dla Radwanskiej
1:1 szybkie pilki Osaki i szybko 1:1
2:1 widowiskowy gem Radwanskiej, widowiskowe akcje, widac trzeba grac widowiskowo aby troche nadgryzc Japonke
2:2 Osaka troszke poddenerwowana, ale Isia pieknie wystawia pilki, nic tylko scinac
2:3 Osaka przelamala Radwanska i teraz juz raczej koniec, nic sie nie zanosi na zwrot akcji, widac poranne mecze Radwanskiej juz nie sluza, O, Wiktorowski na korcie, Radwanka nie czuje gry
2:4 powoli koncowka, Isia bezradna, sprawia wrazenie ze Indian Wells to nie jej turniej
2:5 Osaka z lawoscia zbija pilki, jak baki, naszej weteranki.
2:6 Koniec przygody, Osaka za solidna, moze Isii cos dolegalo, albo po prostu trzeba sie przyzwyczaic ze 1-2 rundy, a moze przyjdzie czas grac w eliminacjach. I znow odpoczniemy od tenisa, gra wlasciwie gorzej niz w zeszlym roku.

Party
Gość

Szykuje sie lanie, po szczesciwym przelamaniu na 1:0, potem kompletna zapasc.
Radwanska gra tam gdzie stoi Osaka, nic tej grubej kaski nie rusza. Tragedia.
1:2 prowadzi Osaka
2:2 Osaka troche przysnela, miala tylko jedna dobra akcje, porranna pora w IW
2:3 Osaka przy swoim serwisie rozstrzelala Isie, wlasciwie, znow prowadzi Osaka
3:3 Radwanska holds, bylo pewne zagrozenie bo Osaka mial 15:30, ale sie podpalila
3:4 niestety niewykorzystana szansa AR, miala break-pointa, ale Osaka sie wykaraskala, szkoda
3:5 zupelnie nie rozumiem dlaczego AR gra na cialo Osaki, no i przelamanie naszej weteranki, mimo ze miala 40:15, dziadosko
3:6 i pierwszy set dla Osaki, robi sie nieprzyjemnie, bo Radwanska NIC nie gra

1:0 w setach dla Osaki, nie byla to egzekucja ale mecz na spiaco troche. Radwanska oprocz przebijania na druga strone to nic przktycznie nie pokazala, jeden skrot, jeden as i to wszystko.

Party
Gość

A jednak OSaka. Decydujace bedzie czy Radwanska przespi poczatek seta, jak Szarapowa i bedzie caly czas gonic. Bo wtedy Osaka moze byc nie do dogonienia.

Party
Gość

Swietne losowanie w Indian Wells
Szarapowa-Muguruza-Barty-Kvitowa- dalej nie patrze

Ale jedno zwyciestwo pewne – z Bye.

Party
Gość
No coz. Araby AR nie słuzyły. Zostaje Indian Wells, na szczescie na starcie 64 zawodniczki, wiec eliminacji grac nie bedzie. Kto wie, moze juz niedługo bedzie jak Vinci czy Erani, i grac w eliminacjach. Wydawało sie ze Kasatkina do ogrania, ale okazało sie ze DK bardziej regularna od Radwanskiej. Co to sie porobiło. Dawniej to Radwanska miała taktyke „wazne aby przebic”, a dzis wiele piłek juz laduja na siatce. Powinna wrocic do taktyki, lepiej przebic niz w siatke. Poza tym przesypia pierwszego seta, zanim przeciwniczka sie zorientuje, ze nasza Isia to juz nie ta sama Ninja jak kiedys. Powinna potraktowac pierwsze gemy na super-powaznie, wtedy przeciwniczki by sie chociaz speszyły. Kasatkina przytyła, a mimo to ograła Isie … Cos nie tak. W zeszlym roku w Indian Wells doszla do III-rundy (w pierszej rundzie wygrala z BYE), w tym roku nie wiadomo czy znow trafi na te BYE. W Miami tez… Czytaj więcej »
Party
Gość

Set 2
1:0 i juz Kasatkina przelamala AR, Kasatkina sprytnie oszukuje nasza Isia, a Isia nie konczy. AR daje Kasatkinie zbyt duzo latwych pilek i Kasatkina ma duzo czasu na oszukiwanie kierunkiem. DK gra dokladnie, jedynie przy trudnych pilkach musi sie wysilic.
2:0 gra wyrownana ale to Kasatkina wygrywa, mimo swoich dopio fallo
3:0 Radwanska rozbita na miekko, Kasatkina zaczela grac na powaznie
3:1 bedzie come back? DK WTA 21 – AR WTA 31
3:2 co ciekawe, Kasatkina nie jest w jakiejs super-formie , po prostu gra spokojnie i dokladnie, pozwala Isii spaprac pilki, ale jest, utrzymala serwis
3:3 dolek Kasatkiny, oby tak dalej
4:3 dupiofallo i brak skonczenia pilki i Kasatkina znow przelamala, ale gra wyrownana
4:4 Radwanska wie ze tu juz nie mana co czekac, woz albo przewoz
5:4 AR miala pilki na swoje 5:4 ale spaprala. Mini-Radwanska ogryw Radwanska grajac jak dawna Radwanska.
Kasatkina bedzie serwowac na swoja wygrana.
6:4 Koniec, choc AR miala gembole, ?!?!?!?!???¤#&”¤&/%”&%&!”%&/?

Party
Gość

4:2, to zaczyna byc niepokojace, tym bardziej za Kasatkina „nic nie gra”. Po dobrym meczu z Kwitowa taki nagly dolek?
4:3, Kasatkina zaczela grac.
4:4 Taktyka Kasatkiny to miekka gra, niech Radwanska sie meczy i uzywa sily do przebicia pilki.
5:4 Przelamanie dla „nic nie grajacej” Kasatkiny. Hm …
5:5 AR obronila jednego setbola, Kasatkina uwaznie i spokojnie
6:5 dla Kasatkiny, znow przalamana, mimo ze miala 15:40 i dwa gembole, mala zapasc
7:5 dla Kasatkiny, moze WTA ranking nie klamie, Kwitowa za mocna, Giorgi za szybka, Hsieh za dokladna, Kasatkina za wolna … co sie dzieje?

Party
Gość

3:2 dla Kasatkiny, przelamala Radwanska. Jak to sie stalo? Jak to mowi ostapenko, kasatkina nic nie gra.
Moze ta pomylka sedziego (aut Kasatkiny przy serwisie) wyprowadzila ja troche z rownowagi.

Party
Gość

Kvitova troche schudła, i to od razu sie pokazało w jej grze, ma lepsza kondycje, daje rade. Moze gdyby Radwanska skonczyła troche wczesniej te Barthel, a nie meczyc sie z 10 meczbolami … Szkoda, ale chyba przede wszystkim forsy bo w tym roku Doha lepiej płatna niz Dubaj. Wozniacki tez imponuje po AO. Wydaje sie ze Radwanska musi probowac wczesniej konczyc, nie tracic czasu na meczace trzy-setowki. Nie uda sie to trudno, ale jak sie uda to bedzie wiecej sił na nastepny mecz. Ale jak to zrobic, gdy dzis kazdy mecz moze sie zmienic w walke o zycie?
Ma tez troche pecha bo gdzie teraz jest Hsieh czy Giorgi ? Przegrywaja w eliminacjach.