24.06.2016

Wimbledon czas zacząć!

Wimbledon-2016

Już od kolejnego tygodnia Wimbledon. Nie ma co ukrywać, że bardzo liczymy na świetny występ w wykonaniu Agnieszki Radwańskiej. W tym sezonie nie było tak spektakularnych wyników jak w 2015 roku, ale trzeba mieć nadzieję, że była to tylko „zasłona dymna”. W piątek Polka poznała rywalki w drodze do finału. Czy Isia jest w stanie zdobyć tytuł na Wimbledonie? Zapraszam do dalszej części wpisu.

Deszczowe porażki

Na początek warto spojrzeć na wyniki Agnieszki w tym roku na trawie. Zaczęła od występu w Birmingham, gdzie już w I rundzie niespodziewanie przegrała z Coco Vandeweghe. Nie można powiedzieć, że był to bardzo dobry mecz w wykonaniu Radwańskiej, raczej skłaniałbym się ku przeciętnej grze. Trzeba zaznaczyć, że kolejny raz 27-latka z Krakowa nie miała szczęścia do pogody. Pojedynek został rozłożony na dwa dni i efekt był podobny jak na Roland Garros.

W Eastbourne, czyli ostatnim turnieju przed Wimbledonem biało-czerwona zagrała znacznie lepiej. Mimo, że ćwierćfinał nie jest znakomitym rezultatem, tak gra trzeciej rakiety świata uległa poprawie. Bardzo dobre podanie, regularność w wymianach i przede wszystkim pewna gra w defensywie. W II rundzie Isia wygrała z Lucic-Baroni po kreczu Chorwatki przy stanie 1:0 (6:4 2:1). W tym meczu Radwańska nie zagrała fenomenalnie, ale było już widać solidność w jej grze.

Zdecydowanie wyższy poziom Agnieszka zaprezentowała w III rundzie przeciwko Eugenie Bouchard. Kanadyjka powoli wraca do formy, jednak na zwycięstwo z Polką musi jeszcze poczekać. Bardzo dobry serwis, żelazna defensywa i przejścia do ataku były wprost perfekcyjne w tym meczu. Równie dobrą grę pokazała w przegranym starciu z Dominiką Cibulkovą. Tutaj ponownie moim zdaniem do zwycięstwa zabrakło czasu. Opady deszczu storpedowały Eastbourne i pojedynek został przeniesiony na kolejny dzień, a jak to się kończy dla Radwańskiej nie trzeba mówić.

Korzystne losowanie na Wimbledonie

Pewnie czytając o drabince głównej trzeciego tegorocznego Szlema spotkaliście się z różnymi opiniami na temat drogi krakowianki do finału. Moim zdaniem jest to korzystne, a nawet można powiedzieć najlepsze losowanie jakie mogła mieć. W I rundzie zmierzy się z Kateryną Kozlovą. Ukrainka zajmuje obecnie 97. pozycję w rankingu, na trawie pogrywa sobie średnio, ale nie można jej uznać za tragiczną na tej nawierzchni. Mimo wszystko, jeżeli Isia nie awansuje dalej będzie to duża niespodzianka.

W kolejnej fazie Wimbledonu czekać może Karin Knapp lub Ana Konjuh. Włoszka, czy Chorwatka to tak naprawdę bez wielkiej różnicy. Teoretycznie więcej doświadczenia na trawie ma 18-letnia zawodniczka z Dubrownik. Czy to ona awansuje przekonamy się już niedługo. Ewentualny trzeci pojedynek Radwańska stoczy prawdopodobnie z Caroline Garcią. Francuzka w 2016 roku wygrała trawiasty turniej na Majorce, ale według mnie nie miała tam mocnych rywalek i Agnieszce także nie powinna sprawić problemów.

Pięknie, lecz do czasu

W IV rundzie zaczynają się schody dla naszej reprezentantki. Rywalka może nie jest gwiazdą światowego formatu, lecz na trawie grać potrafi co udowodniła w Eastbourne. Johanna Konta zameldowała się w półfinale, a walkę o finał przegrała z Karoliną Pliskovą. Tenisistka rozstawiona z „trójką” będzie musiała zagrać na najwyższym poziomie, aby awansować dalej.

Jeżeli Isia zwycięży także w tym spotkaniu zmierzy się z Belindą Bencic lub Petrą Kvitovą. O rywalizacji z tymi zawodniczkami nie trzeba się za wiele rozpisywać – koncentracja musi być utrzymana przez cały mecz. W połówce Agnieszka trafiła na Serenę Williams. Według niektórych to źle, ale moim zdaniem lepsze to niż gra w półfinale z Garbine Muguruzą, która na ważnych imprezach prezentuje się rewelacyjnie. Z Hiszpanką Radwańska prawdopodobnie zmierzy się w finale, jeżeli przebrnie wszystkie wcześniejsze fazy Wimbledonu.

Podsumowanie

Myślę, że awans do IV rundy jest wręcz obowiązkiem naszej reprezentantki. Półfinał będzie satysfakcjonującym wynikiem, a jeśli Polka awansuje jeszcze dalej chyba wszyscy będą zachwyceni z takiego wyniku. Od początku sezonu mówi się o szansie na tytuł wielkoszlemowy, jednak w 2016 roku Agnieszka podkreśla, że stawia na Igrzyska Olimpijskie w Rio. Zobaczymy jak jej pójdzie na Wimbledonie, ale jeśli ma triumfować w tym roku, to tylko na londyńskiej trawie. Turniej rozpoczyna się 27 czerwca, natomiast Radwańską zobaczymy we wtorek, czyli drugiego dnia imprezy.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz