28.09.2015

Wola walki to za mało, Radwańska odpada z Wuhan

Radwanska-Agnieszka

Agnieszka Radwańska przegrała 0:2 (1:6 6:7) z Venus Williams w I rundzie turnieju w Wuhan. Po wczorajszym triumfie w Tokio Polka miała bardzo mało czasu na regenerację i było to widoczne w dzisiejszym spotkaniu. Przeciwniczka grała przez większą część rywalizacji bardzo dobrze i tylko w jednym gemie została przełamana.

Mecz rozpoczął się od podania Venus, która miała małe problemy z utrzymaniem gema, jednak ostatecznie skutecznie się obroniła. Amerykanka grała ofensywnie, ale tego można było się spodziewać. Dużo ryzykowała, uderzała siłowo, a przy takiej grze trudno było uniknąć błędów. Turniejowa „dziesiątka” dzielnie się broniła, lecz niestety została przełamana po świetnym returnie rywalki (0:2). Także kolejny gem padł łupem Williams, która spokojnie kontrolowała przebieg gry. Krakowianka mimo dobrych serwisów nie potrafiła utrzymać również następnego podania. Utytułowana przeciwniczka grała bardzo pewnie zarówno z forehandu jak i backhandu. Nie dała się ani razu zaskoczyć i miała już ogromną zaliczkę w tej partii (0:5). Wreszcie Agnieszka zdobyła pierwszego gema w rywalizacji kończąc go asem serwisowym (1:5). Starsza z sióstr Williams nawet na chwilę nie zwolniła i zdecydowanie wygrała w premierowej odsłonie (1:6).

Drugą partię Polka mogła zacząć o wiele lepiej, jednak ponownie lepsza okazała się rywalka. Po trzech szansach na wygranie własnego gema Radwańska została przełamana (0:1). Reprezentantka USA grała niemal perfekcyjnie i po raz kolejny pewnie utrzymała podanie. Tym razem tegoroczna triumfatorka z Tokio zdołała wykorzystać błędy Venus i wygrała swojego gema (1:2). Po chwili Isia musiała skorzystać z pomocy medycznej i mieliśmy przerwę w meczu. 26-latka wróciła na kort z opatrunkiem na udzie, jednak obraz gry wcale nie uległ zmianie. Williams w ogóle nie przejęła się przerwą, nie wybiło jej to z rytmu i spokojnie wygrała swój serwis. Tenisistki długo nie mogły znaleźć na siebie sposobu, jednak w najmniej spodziewanym momencie Amerykanka straciła podanie. Miała już gema na mecz, lecz podwójne błędy serwisowe pokrzyżowały jej plany (5:5). Agnieszka po raz pierwszy objęła prowadzenie, ale rywalka wcale nie zamierzała odpuścić. Szybko wyrównała i doprowadziła do tie-breaka. Tam mimo złego początku lepsza okazała się Williams, która awansowała do II rundy w Wuhan (4-7).

Radwańską na pewno trzeba pochwalić za wolę walki i wyjście na kort. Gra Polki dzisiaj nie imponowała, ale wcale nie możemy się temu dziwić. Jeszcze wczoraj walczyła w Tokio, musiała się szybko przenieść do Chin i zagrać z wymagającą rywalką. Do tego w trakcie spotkania doznała małego urazu, a równie dobrze mogła po prostu poddać mecz. Nie zrobiła tego, jednak także tym razem musiała uznać wyższość Venus. Kolejnym przystankiem Isi będzie Pekin.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz