13.06.2017

Wschodząca gwiazda i „stary” król niepokonani na Roland Garros 2017!

Drugi wielkoszlemowy turniej za nami! Jakie wrażenia i niespodzianki towarzyszyły podczas French Open? Czy absencja Sereny Williams obniżyła poziom rywalizacji na kortach w Paryżu? Jak wypadła Agnieszka Radwańska i czy można było liczyć na lepszy rezultat? Na te pytania znajdziecie odpowiedź poniżej, zapraszam do dalszej lektury podsumowania Roland Garros 2017!

A to niespodzianka!

W tym roku impreza na paryskich kortach przypadła w dniach 28.05-11.06. Aura przez te dwa tygodnie okazała się bardzo łaskawa, przez większość czasu towarzyszyła piękna, słoneczna pogoda, a mecze przerywano tylko kilka razy – co na pewno pozwoliło organizatorom turnieju spać spokojnie.

Pierwszą rundę rozgrywano w niedzielę, poniedziałek oraz wtorek. Już na otwarcie było kilka ciekawych pojedynków. Niespodzianką była porażka liderki rankingu Angelique Kerber z Ekateriną Makarovą (2:6, 2:6)! Nigdy wcześniej w liczonej od 1968 roku Open Erze w Paryżu najwyżej rozstawiona zawodniczka nie odpadła już w pierwszej rundzie. Dotychczas najwcześniej wyeliminowanymi „jedynkami” w tym turnieju były Belgijka Justine Henin i Amerykanka Serena Williams, które odpowiednio w 2004 i 2014 roku zostały wyeliminowane w drugiej fazie.

W pierwszej rundzie z turniejem pożegnała się również Johanna Konta, która była stawiana w gronie faworytek do końcowego triumfu. Brytyjka przegrała w trzech setach 6:1, 6:7(2), 4:6 z Su-Wei Hsieh. Niespodziewanie szybko z French Open pożegnała się również Dominika Cibulkova, która uległa Ons Jabeur 4:6, 3:6. Wracająca po kontuzji Petra Kvitova dzielnie walczyła z Amerykanką Bethanie Mattek-Sands, jednak ostatecznie odpadła po emocjonujących dwóch setach 6:7(5), 6:7(5). W pierwszym tygodniu rywalizacji z turniejem pożegnały się również: Agnieszka Radwańska, Magda Linette, Svetlana Kuznetsova, Venus Williams oraz broniąca tytułu Garbinie Muguruza.

W drugim tygodniu niespodzianek również nie brakowało, a skład najlepszej czwórki był na pewno nieco zaskakujący: Jelena Ostapenko vs. Timea Bacsinszky i druga para półfinałowa bardziej przewidywalna – Simona Halep vs. Karolina Pliskova. Panie zostawiły mnóstwo sił i potu na korcie, pokazały kawał solidnej gry, ale najlepsza okazała się Łotyszka! Młoda, nieustraszona, grająca bez kompleksów aż do skutku.

20-latka osiągnęła ogromny sukces, o którym marzy wiele tenisistek. Z perspektywy kibica Agnieszki Radwańskiej nie jestem zbyt obiektywna na temat gry jaką prezentuje Jelena. Zapewne wielu z Was pamięta jej słowa na temat Polki. Kilkakrotnie podkreślała, że to ona gra najlepiej, a Radwańska tylko czeka na błąd, sama nie robiąc nic. Wtedy ta wypowiedź była co najmniej śmieszna. Chociaż Ostapenko ma szlema, a Radwańska nie – styl gry, technika i lata w czołówce przemawiają za krakowianką (większość może mieć odmienne zdanie), jednak reprezentantce Łotwy należy się szacunek i podziw za odwagę i optymizm.

Serena w roli widza

Nieobecność Sereny Williams na pewno nie obniżyła poziomu rywalizacji. Powiedziałabym nawet, że zrobiło się ciekawiej – teraz nic nie jest oczywiste, każda tenisistka tak naprawdę może wygrać. Brak Amerykanki jest też szansą na duże roszady w rankingu, szczególnie na pozycji liderki. Serena oglądająca mecz siostry z trybun to niecodzienny widok, jednak wyglądała kwitnąco i widać, że ciąża jej służy.

III runda… i Alize Cornet

Wracając do Agnieszki Radwańskiej i jej występu na kortach w Paryżu z ulgą można powiedzieć – „Jak dobrze, że to już koniec sezonu na kortach ziemnych”. Krakowianka zagrała trzy spotkania, najgorzej zaprezentowała się w sobotnim pojedynku z reprezentantką gospodarzy – Alize Cornet. Mimo, że Isia wcześniej pokonywała Francuzkę bez problemów w tym meczu nie istniała! Wiadomo, że nawierzchnia ziemna nie jest ulubioną dla Polki, ale nie da się wygrać spotkania grając w pół kortu, niepewnie i asekurancko.

Ten Szlem pokazał jak siłowy tenis króluje na światowych kortach, czego dowodem jest 300 uderzeń kończących zwyciężczyni RG2017. Oczywiście kontuzja stopy też mogła być problemem dla Biało-Czerwonej, a korty ziemne są najgorszą nawierzchnią na urazy i mogły potęgować ból. Mimo porażki, z nadzieją patrzymy na sezon trawiasty!

La Decima

W turnieju singlowym panów tez nie obyło się bez niespodzianek. Jednak ostatecznym zwycięzcą został niekwestionowany król kortów ziemnych – Rafael Nadal. Dla Hiszpana to 10. tytuł w tej imprezie. W zasadzie od pierwszej rundy nie dawał szans swoim rywalom. W drodze do finału nie stracił nawet seta! Tenisista z Majorki sięgnął po 15. wielkoszlemowe trofeum w karierze i teraz ma realną szansę na to, aby wrócić na pierwsze miejsce w rankingu ATP. Novak Djokovic i Andy Murray są zdecydowanie w tyle patrząc na tak grającego Rafę. Na trawie to zupełnie inna historia, ale pamiętajmy, że to sport i wszystko może się zdarzyć.

Z cegły na trawę!

Wydaje się, że Wimbledon jest turniejem wyższej rangi kulturowej. Z przekazów telewizyjnych znamy bowiem kibiców, którzy na trybunach postępują według niepisanej etykiety – nie przechadzają się podczas wymian, nie wygwizdują zawodników, tylko wspierają ich brawami. Białe stroje to styl i elegancja. Tegoroczny Wimbledon rozpocznie się już 3 lipca, więc tenisiści nie mają zbyt wiele czasu na regenerację i przystosowanie się do nowej nawierzchni, ale dla fanów tenisa to kolejne tygodnie niesamowitych zmagań i za pewne wielu godzin przed telewizorami!

Zobacz także

Dodaj komentarz

9 komentarzy do "Wschodząca gwiazda i „stary” król niepokonani na Roland Garros 2017!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Party
Gość

Trzeba stonowac oczekiwania. Jakiekolwiek zwyciestwo polskiego zawodnika w I rundzie Wimbledonu to bedzie w tym roku sukces.

Party
Gość

Lucky Loser Davis, widac ze Georges i Bellis sie wy-strze-la-ły na Majorce.

Arces
Admin

Wczoraj deszcz, dzisiaj też zapowiadają. Zobaczymy czy Aga zagra ;)

Party
Gość

Ha, ha, Bellis, Muguruza, Cibulkova, czas sie wycofac z turnieju ….
a moze nie, dobre losowanie, zagrac jeden dwa mecze i podziekowac. Nie ma sensu sie meczyc przed wimbledonem.

Party
Gość

Jako ciekawostke mozna powiedziec, ze to juz 11 (jedenasty!) turniej Eastbourne dla AR. Weteranka! Jak dojedzie.
Dla Halep to pierwszy wystep w karierze. Pierwsza przeciwniczka to Bellis/Georges, obie w dobrej formie.

Party
Gość

– Byłam zmuszona do wcześniejszego zakończenia sezonu oraz dłuższego wypoczynku, ponieważ w moim organizmie wykryto wirus mononukleozy – napisała w środę na Facebooku Urszula Radwańska.
27/10 2016
Czyzby Agnieszka dostala tego wirusa?

Arces
Admin

Nic oficjalnie nie jest potwierdzone, ale kto wie. Być może Agnieszka zmaga się z tym samym wirusem, a to nie wróżyłoby dobrze dla występów Polki w tym sezonie.

Party
Gość

Jak ma „wirusa” to szanse na Eastbourne sa zerowe. jak zagra dwa-trzy mecze w Wimbledonie to bedzie dobrze.

Party
Gość

Co to za wirus, wirus Adrian? Z tego co pamietam to Urszule R tez dopadl swego czasu jakis wirus. Powinna corocznie wypoczywac w cieplych karajch, na zregenerowanie organizmu. A w tym roku w listopadzie chodzila po wirusowo-grzybowo-smogowych polskich gorach, i sie nabawila pewnie jakiegos swinstwa.

wpDiscuz