26.10.2014

WTA Finals: Triumf Sereny Williams!

Serena-Williams-2

Po tygodniu zmagań w ostatnim turnieju sezonu pora na małe podsumowanie. Ostatecznie mistrzynią kobiecych rozgrywek okazała się liderka rankingu tenisistek – Serena Williams. Piąty raz w karierze, a trzeci z rzędu,triumfowała w kończącej sezon imprezie. Amerykanka pokonała w finale Simonę Halep 6:3, 6:0.

W decydującym meczu bez niespodzianki

Na początek kilka słów o samym finale. Spodziewałam się bardziej wyrównanego spotkania, jednak doświadczenie Sereny po raz kolejny okazało się elementem przeważającym. W fazie grupowej Rumunka zagrała bez presji, bez kompleksów i wygrała. Dziś poza początkiem pierwszej partii Halep była zdominowana przez reprezentantkę USA. Z gema na gem było coraz gorzej. Nie widać u niej było energii i dokładności, którą prezentowała wcześniej, choćby w sobotnim pojedynku półfinałowym z Agnieszką Radwańską. Amerykanka często mobilizowała się, powtarzając sobie coś pod nosem. Jej rywalka zaś na kolejne niepowodzenia reagowała rosnącym zdenerwowaniem.

Tak jak wspominałam Williams, odniosła piąty sukces w nieoficjalnych mistrzostwach świata. Wcześniej zwyciężyła w latach 2001, 2009 i 2012-13. W klasyfikacji wszech czasów zrównała się z Niemką Steffi Graf. Lepsza od nich jest tylko inna Amerykanka, Martina Navratilova, która wygrywała mistrzostwa WTA Finals ośmiokrotnie.

Taką krakowiankę chcemy oglądać zawsze?

Tegoroczny Masters jeśli chodzi o poziom sportowy był bardzo wysoki, mnóstwo zagrań i akcji robiących wrażenie. Organizacja turnieju również na plus. Natomiast jeśli chodzi o występ Agnieszki Radwańskiej ciężko ocenić czy odniosła sukces awansując do półfinału z grupy śmierci, czy wciąż nie robi postępów, stoi w miejscu i przegrywa gładko z Halep. Na pewno w grze Polki zaszły zmiany, coraz częściej przejmuje inicjatywę w wymianach, gra wygląda inaczej. Jednak rozgrywki się tak wyrównały, że Polka w roku 2015 może mieć spore problemy by utrzymać się w TOP10. Mam nadzieję, że dwa miesiące przerwy nie będą tylko czasem relaksu, ale też solidnym przygotowaniem do kolejnego sezonu.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz