13.01.2015

WTA Sydney: Radwańska żegna się z turniejem w II rundzie!

Agnieszka Radwańska na drugiej rundzie zakończyła udział w turnieju WTA Apia International w Sydney (suma nagród 731 tys. dol.). Polka uległa Garbine Muguruzie 6:3, 6:7 (4), 2:6. Dziś po raz pierwszy w sztabie szkoleniowym, obok Tomasza Wiktorowskiego i Dawida Celta zobaczyliśmy również konsultantkę – trenerkę Martinę Navratilovą.

Poszło za łatwo?

Pierwszy set spotkania Agnieszka rozpoczęła od serwisu i bezproblemowo wygrała własne podanie. Po chwili Muguruza odpowiedziała dobrymi zagraniami zza końcowej linii i błyskawicznie odrobiła straty. Kolejny gem bez straty punktu 2:1 dla Radwańskiej. W trzecim gemie swoje podanie Hiszpanka rozpoczęła od podwójnego błędu serwisowego, po czym zrehabilitowała się asem serwisowym i dzięki dalszej dobrej dyspozycji serwisowej wyrównała stan meczu. Dobra akacja Polki zakończona stop volley’em, jednak Polka ma problemy z podaniem spowodowane wiatrem, ale ostatecznie gema przypieczętowała asem serwisowym. W szóstym gemie Isia przełamuje rywalkę i prowadzi 4:2. Coraz bardziej dawał o sobie znać nieregularny serwis, ale ostatecznie udało się wygrać swoje podanie i podwyższyć prowadzenie na 5:2. W kolejnym gemie hiszpanka przypomniała, że set nie jeszcze stracony i  wygrywa „na sucho” (5:3). Po 30. minutach gry Polka wygrywa pierwszego seta (6:3).

Zaczęły się kłopoty z podaniem

Druga partia rozpoczęła się od dłuższego gema, mimo dobrej akcji Polki i niesamowitej walce w defensywie, Muguruza wygrywa własne podanie. W drugim gemie drugiego seta przy prowadzaniu 40:0 Polka oddała łatwo dwa punkty, ale błąd rywalki dał wyrównanie. Już w kolejnym Polka miała jedną szansę na przełamanie, ale tenisistka z Hiszpanii w tak ważnym momencie zdobyła asa serwisowego i wyszła na prowadzenie w secie (2:1). „Goniąca” wynik Radwańska przy stanie 30:30 wyrzuciła piłkę na aut, tym samym dając breakpoint’a, którego Hiszpanka wykorzystała po kolejnym błędzie Agnieszki. Słabszy okres gry Polki i sporo własnych błędów. Natomiast Muguruza nie zwalniała tempa gry i  zwiększyła prowadzenie w drugim secie na 4:1. Dopiero drugi gem wylądował na koncie Polki. Nasza tenisistka z z trzema szansami na breakpoint’a, po podwójnym błędzie Muguruzy uzyskała przełamanie powrotne.

W przerwie między gemami trener Garbiny Muguruzy wspomógł swoją podopieczną kilkoma radami. W ósmym gemie reprezentantkę Hiszpanii roztrwoniła cztery berakpoint’y. Emocjonujący gem, Polka wszła z opresji i wyrównała wynik na 4:4. Szybkie dwa gemy i równowaga po 5:5. Kolejny pewnie wygrany gem serwisowy Hiszpanki, która była o krok od wygrania seta (6:5). Opanowanie w ważnym gemie, który krakowianka wygrywa „na sucho” i tym samym doprowadziła do tie-break’a. Już od początku można było przewidywać kłopoty, ponieważ dobry serwis Muguruzy znacznie utrudniał zdobycie punktu. Polka przy własnym serwisie wyrównała na 3-3. Jeszcze jeden serwis naszej tenisistki, lecz niestety piłka podczas wymiany zostaje po stronie Polki. Zdecydowany atak po linii i 5-3 dla rywalki. W kolejnym punkcie Hiszpanka wyrzuciła piłkę na aut. Z zapasem dwóch piłek setowych 21-letnia tenisistka pewnie wygrała tie – break’a i tym samym doprowadziła do wyrównania w meczu.

Niestety smutne zakończenie

Między drugim i trzecim setem na korcie pojawił się Tomasz Wiktorowski podczas „medicala” dla Muguruzy, która miała problemy z lewą nogą w okolicy kostki. Trzeci set Agnieszka rozpoczęła od własnego podania i od razu dała się przełamać rywalce. Rozkojarzona Radwańska grała znacznie słabiej, jednak odłamała na 1:1. Nastąpiło kolejny break, a pewna siebie Hiszpanka bez problemów wygrała swoje podania. Przy sporej pomocy rywalki Isia zdołała wygrać kolejny gem (2:3). Coraz bardziej zrezygnowana Agnieszka snuła się po korcie nie mogąc znaleźć recepty na pewnie grającą Hiszpankę. Po dwóch godzinach i 12. minutach Polka przegrała 6:3, 6:7 (4), 2:6.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz