25.09.2015

WTA Tokio: Radwańska coraz bliżej finału!

Agnieszka Radwańska awansowała do półfinału turnieju WTA w Tokio. Polka rozstawiona z numerem siódmym – w ćwierćfinale pokonała turniejową „czwórkę”, Karolinę Pliskovą (7:5, 6:2). Mecz nie był łatwy, ale determinacja naszej tenisistki była niesamowita. Oglądanie tak dysponowanej krakowianki dla wielu kibiców na pewno jest przyjemnością, a szansa na dobry rezultat w tym turnieju coraz większa!

Za sprawą wcześniejszego, ćwierćfinałowego spotkania Caroline Wozniacki z Angelique Kerber mecz Polki rozpoczął się nieco później niż planowano. Początek czesko-polskiej rywalizacji był dość pewny w wykonaniu obu tenisistek (1:1). Dobry i skuteczny serwis ze zdecydowanymi ofensywnymi zagraniami dały kolejnego łatwego gema wygranego bez straty punktu (2:1). W grze Radwańskiej było widać niesamowitą pewność siebie, realizowanie założonego planu, w którym 26-latka zmuszała rywalkę do własnych błędów. Czeszka swą agresywną grą nie potrafiła znaleźć recepty i przeciwstawić się krakowiance, która wykorzystała szansę na przełamanie (3:1). W dzisiejszym spotkaniu serwis Radwańskiej był formalnością. Nasza najlepsza singlistka starała się kreować własną grę i zmuszać przeciwniczkę do biegania, a Karoliną popełniała coraz więcej błędów. Polka przy swoim gemie z utratą jednego punktu podwyższyła prowadzenie na (4:1). W kolejnym gemie Isia miała szansę by kolejny raz przełamać rywalkę, jednak dobrym serwisem i wygrywającym winnerem Czeszka obroniła się (4:2). Wydawało się, że tenisistka z Krakowa będzie w stanie zamknąć seta już przy stanie 5:2, lecz Pliskova obroniła się niezawodnym serwisem (5:3). Wyrównana końcówka i przełamanie serwisu Agnieszki sprawiło, że nasza tenisistka grała nerwowo, a co za tym idzie popełniała więcej własnych błędów. Mimo trzech piłek setowych dla Isi rywalka była w stanie wyjść obronną ręką (5:5). Zdecydowanie lepiej prezentująca się Pliskova postraszyła turniejową „siódemkę”, ale doświadczona Radwańska ostudziła zapał młodej Czeszki i wygrała gema (6:5). Podjęcie ryzyka i trochę szczęścia dało po 49. minutach wygraną w pierwszej partii na korzyść naszej zawodniczki (7:5)!

Podobnie jak w premierowym secie, Radwańska pewnie otworzyła drugą część spotkania bez straty punktu (1:0). Drugi gem wyrównany, z szansami na podwyższenie prowadzenia, jednak ostatecznie Czeszka wybroniła się agresywnymi wymianami rozstrzygając gema na własną korzyść (1:1). Następnie padł błyskawiczny gem dla krakowianki. Pliskova popełniła serię błędów, a Polka zdobyła dziesiąty punkt przy swoim podaniu (2:1). W czwartym gemie dzięki pomocy rywalki Isia uzyskała przełamanie (3:1)! Nasza południowa sąsiadka zupełnie nie umiała poradzić sobie z grą krakowianki, która prawie się nie myliła, posyłała mądre uderzenia i zmuszała ją do biegania. Radwańska zwieńczyła czwartego gema asem, zdobywając w sumie 14. punkt z rzędu przy własnym podaniu (4:1). Długi gem z wieloma zwrotami akcji, Polka dzielnie walczyła, ofiarnie biegała do każdej piłki, ale niezawodna broń Czeszki wyratowała ją po raz kolejny z opresji (4:2). Trudniejszy gem Radwańskiej przy własnym podaniu, ale instynktowne zagranie 26-latki trafiło w kort, co dało jej piątego gema w tej odsłonie! To co Pliskovej dawało najwięcej punktów, zawiodło ją w końcówce tego spotkania. Podwójnym błędem serwisowym Czeszka zakończyła mecz, a Polka tym samym uzyskała awans do półfinału, w którym zmierzy się ze zwyciężczynią spotkania Dominika Cibulkova vs. Ana Ivanovic.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz