30.12.2016

Wywiad z Darią Kuczer – debiutantką na juniorskim US Open

przez

Daria-Kuczer-US-Open

Pierwszy i mamy nadzieję, że nie ostatni wywiad z tenisistką na naszym blogu stał się faktem. Od razu zaczynamy z wysokiej półki – Daria Kuczer to aktualna mistrzyni Polski! W 2016 roku Polka zadebiutowała również na juniorskim US Open, gdzie odpadła w II rundzie. Chcesz poznać bliżej dotychczasową karierę tenisistki ze Szczecina? Zapraszamy do przeczytania wywiadu!

Cześć, na początku może opowiedz krótko o sobie.

Witam, nazywam się Daria Kuczer. 26 lutego skończę 18 lat, od urodzenia mieszkam w Szczecinie. Chodzę tutaj do szkoły i trenuję. Obecnie uczę się w XIII Liceum Ogólnokształcącym, które obecnie jest najlepszym liceum w mieście.

W Polsce „biały sport” nie jest popularny, można wręcz powiedzieć, że jest to niszowa dyscyplina w naszym kraju. Co zainspirowało Cię do tego, aby zostać tenisistką?

Na korcie znalazłam się dzięki bratu, który jest ode mnie starszy o 15 lat. Zostałam „wychowana” na kortach. Kiedy byłam w wózeczku rodzice przyjeżdżali ze mną na treningi brata, a kiedy potrafiłam już chodzić to sama pchałam się na kort. I tak zostało do dnia dzisiejszego.

Aktualnie trenujesz w Akademii Tenisowej Promasters w Szczecinie. To tam odbyłaś swoje pierwsze treningi, czy dopiero po jakimś czasie dołączyłaś do tego klubu?

Dla Akademii gram od początku jej powstania, czyli osiem lat. Karierę zaczęłam natomiast u „naszych obecnych sąsiadów”, czyli w Szczecińskim Klubie Tenisowym. Czemu sąsiadów? Dwa klubu znajdują się na jednym obiekcie.

Swój pierwszy oficjalny mecz w turnieju rangi ITF rozegrałaś w wieku 14 lat. Czy pamiętasz co wtedy czułaś?

Szczerze mówiąc to nie pamiętam co wtedy czułam. Pewnie miałam lekki stres, bo w końcu grałam „u siebie” (Magnolia Cup w Szczecinie). Trudno mi określić jak dokładnie się wtedy czułam.

Na zwycięski mecz musiałaś poczekać ponad rok od debiutu w oficjalnym turnieju. Był to trzeci turniej (pierwszy poza granicami kraju) w Twoim wykonaniu. Takich chwil się nie zapomina, prawda? O czym zawodniczka w tak młodym wieku myśli po wygranym spotkaniu?

Oj pamiętam ten moment bardzo dobrze. Przecież w czasie tego turnieju skończyłam 15 lat! Przypominam sobie moment, kiedy spojrzeliśmy na drabinkę z trenerem i zobaczyliśmy, że gram z Borg. Pamiętam, że był to bardzo ciężki mecz (szczególnie pierwszy set). Po spotkaniu byłam zadowolona, ale nie szalałam ze szczęścia, bo był to dopiero początek Stabekk Junior International Open.

Kilka miesięcy później osiągnęłaś pierwszy finał w karierze. Niestety nie poszedł on po Twojej myśli, jednak na pewno zdobyłaś cenne doświadczenie. Jak zniosłaś tę porażkę?

Było to w Bułgarii (Dema Cup). Grałam wtedy bardzo dobrze, chociaż przegrałam w finale. Mimo to trzeba pamiętać, że wcześniej wygrałam cztery mecze z rzędu! Nie pamiętam co się działo w spotkaniu o tytuł, jednak byłam zadowolona z ostatecznego wyniku w zawodach.

Doczekałaś się tej wspaniałej chwili i premierowy tytuł wywalczyłaś w Londrinie (Brazylia, 2015). Czy szybko do Ciebie dotarło, czego dokonałaś? Masz jakąś pamiątkę z tego turnieju?

Pamiętam ten wyjazd doskonale. Tydzień przed triumfem w Londrinie, byłam na turnieju w Urugwaju, gdzie przegrałam dopiero w finale. Byłam po tym meczu zła na siebie. Miałam szansę, żeby wygrać, ale jej nie wykorzystałam. Do Brazylii pojechałam z nastawieniem, że muszę sobie coś udowodnić. Pamiętam, że spotkanie pierwszej rundy zostało zaplanowane następnego dnia po południu. Obroniłam piłkę meczową w trzecim secie.

Później poszło o wiele łatwiej, a w decydującym pojedynku czułam się pewnie. Mimo to nie potrafiłam szybko zakończyć meczu. Dopiero za którąś meczową poszłam do siatki, zagrałam oburęcznego volleya z backhandu z wyciągniętymi rękami do góry. Trafiłam ramą, a piłką przeszła tuż za siatkę. Spojrzałam na swojego trenera, zaczęłam się śmiać, ale dopiero po pewnym czasie dotarło do mnie, że wygrałam cały turniej. Pamiętam, że wracaliśmy z uśmiechem na twarzy i jeszcze większą ochotą do pracy.

Szersza publiczność z Polski usłyszała o Tobie dopiero w tym roku. Zagrałaś w juniorskim US Open przebijając się przez eliminacje, do tego po dobrym meczu awansowałaś do II rundy turnieju głównego. Tam przegrałaś z bardziej doświadczoną rywalką. Czego zabrakło, aby osiągnąć jeszcze lepszy wynik?

To prawda, na US Open zagrałam trzy bardzo dobre spotkania, których brakowało od dłuższego czasu. Czego zabrakło? Na pewno zdrowia. W czasie turnieju miałam problemy żołądkowe i nie czułam się najlepiej. Może gdybym czuła się lepiej wygrałabym ten mecz, ale już się tego nie dowiemy. Na pewno byłam zadowolona z rezultatu w Nowym Jorku, jednak czułam lekki niedosyt.

Wcześniej wystartowałaś w juniorskim Australian Open (2016). Tam pożegnałaś się z turniejem już w kwalifikacjach. Można powiedzieć, że wyciągnęłaś wnioski z Wielkiego Szlema w Melbourne i w Nowym Jorku spisałaś się o wiele lepiej. Czy można to tak uprościć, czy więcej czynników wpłynęło na bardzo dobry rezultat podczas US Open?

Tak, w Australii nie poszło mi za dobrze. Na pewno z tamtego turnieju wyciągnęłam wnioski. Jednak nie tylko te zawody dały mi dużo nauki. Z każdego turnieju i treningu, który grałam przed US Open, uczyłam się czegoś nowego.

Spotkałaś w trakcie Wielkich Szlemów gwiazdę światowego formatu? Porozmawiałaś z którąś z nich, czy nie starczyło odwagi?

Widziałam wielu tenisistów. Obserwowałam ich treningi i mecze. Na AO udało mi się trenować z Mirjana Lucic-Baroni. Ona naprawdę ma bardzo szybki forehand!

Dlaczego w 2016 roku padło na AO i US Open? Korty ziemne i trawiaste nie są Twoimi ulubionymi nawierzchniami, czy były jakieś inne powody, że zrezygnowałaś ze startów w kwalifikacjach do juniorskiego Wimbledonu oraz French Open?

Moją ulubioną nawierzchnią jest ziemia. W końcu na tej nawierzchni trenuje od zawsze. Czemu nie zagrałam we Francji i na Wimbledonie? Podczas RG byłam na innym turnieju, ponieważ nie byliśmy pewni, czy się dostanę. Na Wimbledon się nie dostałam.

Czy od teraz zamierzasz regularnie próbować sił w juniorskich turniejach najwyższej rangi?

Dokładnych planów na przyszły rok jeszcze nie mam, ale na pewno jeszcze będę grała w turniejach juniorskich. Oczywiście zacznę już grać także w Futuresach.

Aktualnie jesteś 173. juniorką świata (najwyżej zajmowałaś 86. miejsce). Czy jesteś zadowolona ze swojej juniorskiej kariery, czy masz o wiele większe cele? Czołowa dziesiątka, a może liderowanie w rankingu?

Byłam już w TOP100 i wiem, że mogę tam wrócić. Oczywiście, że jestem zadowolona ze swojej kariery juniorskiej, ale wiem, że stać mnie na więcej. Trzeba jednak pamiętać, że kariera juniorska to tylko jeden z rozdziałów. Nikt nie powiedział, że każdy junior z pierwszej setki będzie kiedyś w TOP100 rankingu WTA lub ATP. Na to wpływa wiele czynników.

Niewątpliwie sezon 2016 był jak dotąd najlepszym w Twoim wykonaniu. Wygrałaś Mistrzostwa Polski w obu kategoriach, do tego w grze pojedynczej i podwójnej! Można powiedzieć, że to Twój największy sukces w dotychczasowej karierze, czy bardziej cenisz II rundę w juniorskim US Open?

To prawda, rok 2016 mogę zaliczyć do udanych, tak jak poprzedni rok (2015). Zdobyłam w sumie pięć medali Mistrzostw Polski, w tym cztery złote! Trzy medale (2 złote i 1 brązowy) zdobyłam w Sopocie na MP do lat 18. Ewidentnie byłam tam faworytką (broniłam dwóch tytułów z roku 2015). Myślę, że nikt nie był zaskoczony, że wygrałam. W finale wygrałam po 4 godzinach z Marceliną Podlińską. Byłam bardzo zadowolona, ponieważ nigdy z Marceliną nie wygrałam na mączce.

Na MP Kobiet jechałam, żeby rozegrać więcej spotkań. Jednak po MP juniorek miałam więcej pewności siebie. I wygrałam! Złoty medal w singlu i w deblu to chyba dla każdego było w jakimś stopniu zaskoczeniem.

Mistrzostwa Polski i Wielkie Szlemy to są dwa różne turnieje. Dla mnie oba sukcesy są bardzo ważne. Myślę, że MP dały mi trochę więcej pewności siebie, która przełożyła się na występ podczas US Open.

W ostatnim roku szło Ci lepiej w grze podwójnej, jednak patrząc na całą karierę to w grze pojedynczej notujesz lepsze rezultaty. Uważasz siebie bardziej za singlistkę czy deblistkę?

W tym roku więcej wygrałam meczy deblowych niż singlowych. Trudno mi ocenić za kogo się uważam. Od zawsze lubiłam grać w debla i singla, jednak są to dwie różne konkurencje.

Na pewno już nieraz słyszałaś pytania o profesjonalną karierę. Myślałaś kiedy przejść na zawodowstwo?

Każdy młody tenisista, chce zostać profesjonalistą. Jak już wspomniałam w 2017 roku zacznę już grać w turniejach zawodowych.

Większość czytelników na pewno nie mogła zobaczyć Cię w akcji. Jaki styl gry prezentujesz? Wolisz przejmować inicjatywę w wymianach i atakować do siatki, czy czekać na potknięcie rywalki i bronić się za linią końcową?

Staram się grać różnorodnie. Moje warunki fizyczne nie pozwalają mi grać siłowo, ale wolę przejmować inicjatywę niż ciągle biegać za linią końcową.

Jak kształtował się Twój styl gry na przestrzeni ostatnich lat? Co musisz poprawić, aby stać się jeszcze lepszą tenisistką?

Od początku swojej kariery mam swój stały Team. Na tym etapie ciężko już coś zmieniać, jednak drobne „usterki” ciągle poprawiamy. Na pewno żeby być lepszą tenisistką, muszę poprawić swoje warunki fizyczne. Dużo nad tym pracujemy.

Czy obecnie pierwsza rakieta naszego kraju – Agnieszka Radwańska jest Twoim tenisowym wzorem, czy masz inną ulubienicę? Co cenisz najbardziej w tej osobie?

Nie mam jednej ulubionej tenisistki. U każdej zawodniczki staram się podejrzeć coś, co może mi się przydać w przyszłości. Isia oczywiście znajduje się w tym gronie. Agnieszka prezentuje inny styl i przede wszystkim gra mądrzej.

Nie ma co patrzeć za dużo wstecz, więc… jak poszły Twoje przygotowania do nowego sezonu? Jakie masz plany startowe na najbliższe miesiące?

Po ostatnim swoim zagranicznym turnieju miałam 2,5 tygodnia „wakacji”. Później trenowałam normalnie – szkoła, ogólnorozwojówka i trening tenisowy. Jednak po turnieju w Sobocie znowu zaczął mnie boleć prawy nadgarstek (problemy z nadgarstkiem już mam od dłuższego czasu). Niestety kontuzja okazała się tak poważna, że nie robiłam nic prawą ręką przez 3 tygodnie! Cały czas miałam jednak ogólnorozwojówkę i rehabilitację. Od paru dni znowu gram, ale nadal muszę uważać, aby kontuzja się nie odnowiła. Najprawdopodobniej pierwszy turniej zagram pod koniec stycznia 2017.

Kariera sportowa często wymaga ogromnego poświęcenia. Czy trudno pogodzić tenis ze szkołą? Jak sobie z tym radzisz?

Od 3 klasy gimnazjum aż do dzisiaj mam indywidualny tok nauczania (zostałam w tej samej szkole). Jest o wiele łatwiej, niż wcześniej. Teraz mam czas na wszystko – szkołę, treningi, rehabilitację i naukę w domu. Wcześniej zawsze był z tym problem.

Pasjonujesz się WTA lub ATP, czy nie masz na to czasu, aby oglądać profesjonalne mecze w TV? Może Cię to wcale nie interesuje?

Oczywiście, że oglądam! Tenis to całe moje życie. Jednak pod koniec sezonu jest się już zmęczonym fizycznie i psychicznie, i czasami trzeba na chwile „zapomnieć” o żółtej piłeczce, żeby później wrócić z większą motywacją do pracy.

Na pewno masz czasami dosyć tenisa ziemnego. Co odrywa Cię od sportowego świata? Czym się jeszcze interesujesz?

Uwielbiam czytać książki, jednak nie mam swojej ulubionej. W wolnym czasie lubię także słuchać muzyki i oglądać inne sporty w telewizji.

Na zakończenie dosyć standardowe pytanie. Czego Ci życzyć w zbliżającym się sezonie?

Na pewno zdrowia i cierpliwości. Te dwie rzeczy będę mi potrzebne szczególnie w przyszłym roku.

Dziękujemy za to, że znalazłaś dla nas chwilę na udzielenie wywiadu. Chciałabyś coś jeszcze dodać od siebie?

Chciałabym bardzo podziękować za wywiad. Było bardzo dużo ciekawych pytań. I oczywiście życzę wszystkim czytelnikom Szczęśliwego Nowego Roku! Życzę Państwu, żeby przyszły rok był lepszy od poprzedniego. Do zobaczenia w przyszłym sezonie!

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz