02.12.2016

Z Radwańską zaczęłam oglądać tenis! A Ty? cz. 1

przez

agnieszkaradwanska2016frenchopendaytwo

Chociaż sezon martwy, pustka i brak emocji związanych z tenisem skłoniła mnie do przedstawienia spostrzeżeń, opowiedzenia własnymi słowami w telegraficznym skrócie kariery Agnieszki Radwańskiej i pasji, którą stał się dla mnie „biały sport”. Mam nadzieję, że umilę Wam czas, przywrócę wspomnienia, wzruszające momenty oraz oddam chociaż część tych wspaniałych chwil…

Wschodząca gwiazda

Mimo, że status profesjonalny Radwańska osiągnęła już w 2005 roku, głośno zrobiło się o niej dwa lata później gdy pokonała w III rundzie wielkoszlemowego US Open turniejową „dwójkę” – Marię Sharapovą. Od tego też okresu pamiętam i śledzę poczynania naszej najlepszej tenisistki na światowych kortach. Polka zaszokowała cały świat pokonują mistrzynię US Open z 2006 roku 6:4, 1:6, 6:2. Od stanu 1:0 w drugim secie przegrała osiem kolejnych gemów i wydawało się, że doświadczona Rosjanka już kontrolowała sytuację. Tymczasem nieobyta na tak wielkich turniejach Isia ostatecznie mogła się cieszyć z wielkiego tryumfu. 18-latka z Krakowa była na ustach wszystkich sympatyków tenisa i zyskała szacunek największych tenisistek.

W tym meczu Radwańska pokazała swoją cierpliwość, technikę, regularność, czucie piłki i nieodpartą chęć zwycięstwa. Te cechy można obserwować w tenisie krakowianki do obecnej chwili. Właśnie to powoduje, że od lat jest na szczycie. Patrząc na najciekawsze momenty z tego spotkania widzę tenisowy głód, ryzyko i wiarę we własne umiejętności. Chociaż to Sharapova była murowaną faworytką, Agnieszka nie miała nic do stracenia, grała na luzie. Teraz to Polka jest faworytką w większości spotkań, ale kiedy staje w konfrontacji z Sereną Williams nie wciela się w Agnieszkę z 2007 roku, lecz chowa w kącie i czeka na błędy rywalki. 2007 rok był również dla Polki wyjątkowy, bo po raz pierwszy w profesjonalnej karierze sięgnęła po tytuł.

Tata – trener

Ze względu na to, że tenis jest dyscypliną indywidualną połączenie roli taty i trenera jest dość często spotykane i nikogo nie dziwi. W przypadku sióstr Radwańskich układ ten nie do końca się sprawdził. Mimo, że Agnieszka i Urszula na początku kariery były niemal nierozłączne, spędzały ze sobą mnóstwo czasu i godzin na korcie, są zupełnie innymi tenisistami. Isi brakuje uderzeń kończących i serwisu czyli jednym słowem siły, nie ma jednak takiego cudu, by ważąca nieco ponad 50 kg tenisistka posyłała armaty z każdej piłki.

Żmudna praca, technika i inteligencja to atuty starszej z sióstr Radwańskich. Nie da się ukryć, że sporo meczów Agnieszka wygrywa dzięki regularności. Niedawno rozstrzygnięty plebiscyt po raz kolejny padł łupem krakowianki. To nikogo nie dziwi, bo dla kibiców Radwańska jest czarodziejką, co już nieraz udowodniła. Niestety finezja, piękno i inteligencja nie zawsze idą w parze z wygraną. Ula prezentuje nieco śmielszy tenis, stara się więcej atakować, ale nie ma tak dużej precyzji i regularności jak jej siostra. Problemy zdrowotne również są przeszkodą dla 25-latki. Liczne kontuzje, przerwy i rehabilitacje wykluczają ją z gry, co zaburza ciągłość i powoduje spadek w rankingu.

Relacje córka – ojciec i zawodniczka – trener rodzą konflikty. Przypadek Radwańskich jest tego doskonałym przykładem. Powtarzające się kłótnie, coraz częściej wyłapywane przez dziennikarzy, nie pomagały jej w walce na kortach. Impulsywny duet postanowił się rozejść, jednak ojciec Radwański nadal zaklinał rzeczywistość: nowego szkoleniowca córki, Tomasza Wiktorowskiego nazwał „przystojnym, młodym trenerem z Warszawy”, a na temat córki mówił coraz bardziej ostre i często niesprawiedliwe słowa.

Era Wiktorowskiego

Po burzliwie zakończonej współpracy z Robertem Radwańskim, Isia wróciła na właściwy tor, zanotowała bardzo dobry sezon, a zmiana trenera na pewno przyczyniła się do tego, że krakowianka zaszła tak daleko. To był dla niej nowy impuls, dzięki któremu dostała skrzydeł i doszła do finału na wielkoszlemowym Wimbledonie!

ciąg dalszy wkrótce…

W kolejnym wpisie będzie kontynuacja, tymczasem zapraszam Was do przywołania własnych wspomnień z Agnieszką Radwańską, początkami jej kariery i tym, co spowodowało, że zaczęłaś/zacząłeś oglądać tenis.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz