23.09.2016

Złota medalistka na kolanach – Radwańska w półfinale!

Agnieszka Radwańska w dwóch setach (6:2, 6:3) pokonała Monicę Puig i awansowała do półfinału turnieju w Tokio. Krakowianka była zdecydowanie lepsza w tym spotkaniu i zasłużenie wygrała. Kluczem do zwycięstwa okazał się bardzo skuteczny serwis. W kolejnej fazie Toray Pan Pacific Open nasza tenisistka zmierzy się z Caroline Wozniacki.

 

As Radwańska!

Piątkowe spotkanie pomiędzy Radwańską a Puig rozpoczęło się od błyskawicznego gema serwisowego Portorykanki. Długo nie musieliśmy czekać na wyrównanie, bo już po chwili  na tablicy wyników pojawił się remis. Już w trzecim gemie, nasza tenisistka wykorzystała słabe podanie rywalki i łatwo przełamała jej serwis. Agresywny tenis Radwańskiej, który prezentowała od samego początku przełożył się na łatwe zdobycze punktowe. Mimo kilku pochopnych decyzji Polka bardzo szybko podwyższyła prowadzenie na 3:1.

Słaba dyspozycja serwisowa Puig po raz kolejny przysporzyła Mistrzyni Olimpijskiej sporo kłopotów, niewiele brakowało, a po raz kolejny oddałaby własne podanie. Isia co bardzo ciekawe, w tym elemencie miała dziś zdecydowaną przewagę. Popisała się kilkoma asami i świetnie kreowała grę. W siódmym gemie krakowianka znów przełamała swoja przeciwniczkę. Nieudane ataki, nerwy  i niemoc serwisowa spowodowały, że tenisistka z Portoryko nie miała już ochoty na walkę w tym secie. Po 29. minutach gry Biało-Czerwona przypieczętowała pierwszą partię pewnie wygranym gemem serwisowym (6:2)!

Trafiona, zatopiona

W drugim secie mieliśmy okazję zobaczyć nieco więcej wymian, jednak już w gemie otwierającym 22-latka oddała własne podanie. Radwańska nie zwalniała tempa i błyskawicznie podwyższyła prowadzenie na 2:0! Tak jak w poprzedniej partii, gdy podawała Puig nawiązywała się walka i było więcej gry na korcie. Nieco więcej problemów pojawiło się w gemie czwartym. Isia zmieniała rytm gry, szukała rozwiązań technicznych, które nie były skuteczne i spowodowały, że Polka musiała bronić break pointów. Dwukrotnie krakowianka wyszła z opresji asem serwisowym. Niestety trzecia próba zakończyła się podwójnym błędem serwisowym i wyrównaniem wyniku 2:2.

Wydawało się, że odrobienie strat przez młodą Portorykankę będzie punktem zwrotnym w tym secie. Tak się jednak nie stało i po chwili Radwańska po raz kolejny objęła prowadzenie w tym spotkaniu. Chociaż o kolejnego gema nie było łatwo, nasza reprezentantka nie pozwoliła na przełamanie powrotne. Przeciwniczka grała lepiej, przede wszystkim więcej trafiała, ale to było wciąż za mało by zagrozić turniejowej „dwójce”. Złota medalistka nie składała broni w tym pojedynku, ale w dniu dzisiejszym nie miała argumentów by rywalizować z lepiej dysponowaną 27-latką. Na potwierdzenie swojej wyższości Isia zdobyła breaka i zakończyła mecz w dwóch setach!

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz