27.07.2015

Znakomita gra Janowicza!

Jerzy-Janowicz-6

Jerzy Janowicz zdecydowanie otworzył turniej w Hamburgu. W I rundzie pokonał 2:0 (6:4 6:3) przeciętnego Taro Daniela (Japonia). Mimo nie najwyższej klasy przeciwnika Jerzyk zagrał bardzo dobre spotkanie, najlepsze od kilku tygodni. Wychodziło mu dosłownie wszystko, a błędy zdarzały się tylko na początku spotkania. Takiego Janowicza chcielibyśmy oglądać jak najczęściej. W kolejnej rundzie łodzianin zmierzy się z Pablo Cuevasem (Urugwaj, 5) lub Diego Sebastianem Schwartzmanem (Argentyna).

Spotkanie rozpoczęło się bardzo spokojnie, obaj tenisiści bez problemów obronili swoje pierwsze podania. W ofensywie cały czas widzieliśmy JJa, lecz nie zawsze to popłacało. Polak potrafił się mylić kilka razy pod rząd. Na szczęście większość ataków kończyła się powodzeniem Jerzyka i dalej utrzymywał się remis (2:2). W piątym gemie Janowicz bardzo agresywnie returnował co dało mu przewagę na korcie. Jak się później okazało nie miało to większego wpływu na podanie Daniela, który bardzo dobrze biegał. Mimo, że łodzianin miał trzy break pointy nie zdołał wyjść na prowadzenie (2:3). Po wygranym gemie „na sucho” Jurek grał coraz pewniej i to przyniosło skutek. Chwilę później nasz reprezentant wykorzystał przestój w grze rywala i zdobył przełamanie (4:3)! Gra Janowicza mogła się podobać w tym okresie. Zagrywał pod końcową linię, atakował z pełnym przekonaniem i co najważniejsze zachowywał spokój. Przy swoim serwisie kilka zagrań mu nie wyszło, ale pokazał, że jest w pełni skoncentrowany i utrzymał przewagę (5:3). Co więcej 24-latek ponownie miał szanse na breaka, lecz tym razem Japończyk się obronił. Jerzyk przy swoim podaniu nie dał szans rywalowi i pewnie zakończył seta po 38. minutach gry (6:4).

Druga partia także udanie zainaugurowana przez JJa! Już na początku przełamał Taro i był coraz bliżej awansu do II rundy (1:0). Było widać, że Janowicz czuje się bardzo dobrze na korcie. Skróty, z których Jerzyk „słynie” tym razem były znakomite. Daniel świetnie biegał, ale nie zawsze był w stanie zdążyć do dokładnych dropshotów (2:0). Tenisista z Kraju Kwitnącej Wiśni wyraźnie liczył na błędy Jurka. Nie chciał przejmować inicjatywy, stał za linią końcową i przebijał piłki na drugą stronę. Taka taktyka w trzecim gemie się sprawdziła, jednak jeżeli 112. zawodnik rankingu chciał wygrać nie mógł pozostać pasywny (2:1). Reprezentant Polski dalej kontynuował swoją grę, nie oddawał pola rywalowi i pewnie rozgrywał każdą kolejną wymianę. Dzisiejsze kombinacje Janowicza siały spustoszenie, nasz najlepszy singlista praktycznie się nie mylił. To zaowocowało następnym breakiem i Taro był już jedną nogą poza turniejem (4:1)! Japończyk się jednak nie poddał i zdobył breaka powrotnego (4:2). Łodzianin poczuł się zbyt pewnie w tym gemie, rozkojarzył się, a to wyraźnie odbiło się na jego grze. W najważniejszym momencie pojedynku przyszedł z pomocą serwis. Jurek wykorzystał to i na szczęście utrzymał swoje podanie, chociaż było gorąco (5:3). Kolejne głębokie zagrania ze strony 24-latka sprawiały problemy Danielowi, który ostatecznie musiał pogodzić się z porażką. Janowicz przełamał trzeci raz w secie i po bardzo dobrym spotkaniu awansował dalej (6:3)!

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz