12.03.2017

Zwycięstwo Radwańskiej, Srixon dalej w akcji

Agnieszka Radwańska wygrała 2:0 (6:3 6:4) z Sarą Sorribes Tormo w II rundzie Indian Wells. Mimo, że wynik wskazuje na łatwe zwycięstwo naszej zawodniczki, to wcale tak nie było. Młoda Hiszpanka była wymagającą rywalką, a do tego pogoda w Stanach Zjednoczonych nie rozpieszcza tenisistek. Kolejne spotkanie Isia rozegra w poniedziałek.

 

Pierwszy set zapowiadał trudną przeprawę Radwańskiej, która już w trzecim gemie meczu musiała bronić break pointów. Na szczęście krakowianka wyszła z opresji obronną ręką i już chwilę później mgła się cieszyć z wysokiego prowadzenia. Sorribes Tormo zaczęła popełniać więcej niewymuszonych błędów i to przechyliło szalę zwycięstwa na korzyść Agnieszki. Widać było, że Isia jest tą bardziej doświadczoną tenisistką i pokazywała bardzo solidną grę. Na pewno przeważała pod względem techniki, jednak dalej brakuje serwisu, który z lepszymi zawodniczkami może okazać się kluczowy. W premierowej odsłonie Biało-Czerwona nie oddała prowadzenia i spokojnie kontrolowała pojedynek (6:3).

W drugiej partii wiele się nie zmieniło. Co prawda Hiszpanka sprawiła większe problemy naszej tenisistce, ale nie wystarczyło to, aby urwać choćby seta. Radwańska więcej biegała do siatki i popisywała się świetnymi wolejami! Także tutaj udowodniła wyższość nad Sarą i po 103. minutach gry awansowała do III rundy BNP Paribas Open. W całym meczu Polka straciła zaledwie jeden serwis, co dobrze rokuje na kolejne pojedynki. W następnej fazie Isia zmierzy się z Shuai Peng, która niespodziewanie ograła Anę Konjuh.

Zobacz także

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "Zwycięstwo Radwańskiej, Srixon dalej w akcji"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Party
Gość

Srinex niestety nie działa. Nie wiem dlaczego, ale wszystkie zawodniczki z zadziwiającą łatwoscią odgrywają wszystkie piłki Radwanskiej. Widac nasza mistrzyni jest jakby przemęczona i czeka na wielkie szlemy, mniejsze turnieje nie ma sensu wygrywac.
Chinka była do ogrania, dziwne bo przeciez grała w kwalifikacjach i do tego jeszcze w debla, a i tak była bardziej dokładna. Peng grała przed Radwanska piec singli i dwa deble, a dla Radwanskiej był to dopiero drugi mecz, niesamowite. Chinka zbyt duzo piłek dostawała na dwie ręce. Niestety czasy czarodziejki widac sie skonczyły, nikt nie jest maszyną. Nie wiem co sie dzieje. Bo jesli dla przeciwniczki jest to osmy mecz w turnieju a dla Radwanskiej drugi to moj mozg tego nie ogarnia.
Jedyne co mi przychodzi do głowy to albo Srinex, albo sie przetrenowała z prezydentem.

Party
Gość

No to szybko do domu na Floryde, i sie aklimatyzowac!

Party
Gość

Soribes Tormo troche sie stawiała, ale ogolnie to raczej Radwanska miała kontrole nad całym meczem. Hiszpanka nie miała konczacego uderzenia, duzo piłek poza kort. Poza tym jej tusza powodowała, ze sie bardziej pociła niz Radwanska. Peng moze byc nieprzyjemna, chyba wszystkie ich mecze to trzy-setowki. Zdecyduje komu bardziej zalezy na dalszych rundach, moze Peng sie wystraszy i zdecyduje zaoszczedzic siły na Miami? Srinex wytrzymuje max 10 uderzen na wymiane, potem wali w siatke :)

wpDiscuz