Cincinnati: Przed nami ćwierćfinały!

Znamy już wszystkich ćwierćfinalistów turnieju Masters 1000 w Cincinnati. Zaskoczeniem na pewno jest brak kilku czołowych tenisistów świata, a także obecność w tym gronie Juliena Benneteau (Francja) oraz bądź, co bądź Fabio Fogniniego (Włochy), który na hardzie nie gra pierwszych skrzypiec. Niespodziewanie z imprezą w USA wcześniej pożegnali się: Novak Djokovic (Serbia), Tomas Berdych (Czechy), Grigor Dimitrov (Bułgaria) oraz ubiegłotygodniowy zwycięzca z Toronto, Jo-Wilfried Tsonga (Francja).

Czy to przypadek, że aż tylu wysoko rozstawionych tenisistów odpadło przedwcześnie? Już 25. sierpnia start US Open, więc sądzę, że większość z nich uda się teraz w ciszy trenować przed ostatnim Szlemem w tym roku. Szanse na zwycięstwo ma każdy z nich, chociaż bez wątpienia największe Nole, który w poprzednim roku dotarł do finału przegrywając tytuł z Nadalem. Podczas US Series bardzo dobrze spisywał się także Dima oraz Tsonga. Ten ostatni jak wspomniałem zwyciężył w Toronto, gdzie pokonał między innymi: Djokovica, Murray’a, czy Federera. Najmniejsze szanse z wyżej wymienionej czwórki ma Czech, który spisuje się od początku sezonu przeciętnie. Gra swoje, jednak nie zabłysnął żadnym spektakularnym sukcesem.

Jeżeli wspomnieliśmy już o nieobecnych w tym turnieju to warto przedstawić jak prezentują się nam ćwierćfinałowe pary:

 

Tommy Robredo (Hiszpania) vs. David Ferrer (Hiszpania)

Stan Wawrinka (Szwajcaria) vs. Julien Benneteau (Francja)

Milos Raonic (Kanada) vs. Fabio Fognini (Włochy)

Andy Murray (Wielka Brytania) vs. Roger Federer (Szwajcaria)

 

Zdecydowanie najciekawszym spotkaniem będzie rywalizacja Fedexa z Murarzem. Tenisiści grają bardzo pewnie w turnieju i przechodzą przez kolejne rundy bez większych problemów. Szwajcar po drodze pokonał Pospisila i Monfilsa, natomiast reprezentant Wielkiej Brytanii wygrał z Sousą i Isnerem. Lepszy test moim zdaniem przeszedł Roger, który odprawił dwóch groźnych na hardzie zawodników. Murray również nie mógł narzekać na brak gry. W meczu z Amerykaninem spędził na korcie prawie dwie i pół godziny! Pojedynek na pewno o prestiż i przewagę psychiczną przed zbliżającym się US Open.

Który z nich ma większe szanse na zwycięstwo? Czy to przedwczesny finał w Cincinnati? Na te pytania trudno odpowiedzieć. O wygranej zadecyduje dyspozycja dnia, a w kolejnych rundach zwycięzca też wcale łatwo nie będzie miał. Prawdopodobnie w półfinale spotka się z Raonicem, natomiast w finale sądzę, że ktoś stanie na przeciwko Wawrinki, który prezentuje się solidnie. Niewykluczone również, że Robredo po raz kolejny zaskoczy nas w tym turnieju i wygra z wyżej notowanym rywalem. Hiszpan gra naprawdę bardzo dobrze i ciężko znaleźć moment kiedy był w opałach podczas turnieju w Cincinnati.

Podsumowanie całego turnieju także się ukaże, ale z uwagi na duża liczbę niespodzianek postanowiłem stworzyć dodatkowy wpis, który w kilku zdaniach zobrazuje nam imprezę rangi Masters 1000 w USA. Przypominam, że tuż tuż US Open, a wtedy nie będzie mowy o odpuszczaniu!

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar

wpDiscuz