-->

11.07.2017

Czy Wimbledon uleczy formę Agnieszki Radwańskiej?

Drugi tydzień zmagań w Londynie przed nami. Niestety w rywalizacji zabranie Agnieszki Radwańskiej, która odpadła po dwu-setowym spotkaniu (2:6, 4:6) ze Svetlaną Kuznetsova. Rosjanka od początku turnieju nie straciła seta, a wczorajszy mecz potwierdził jej wysoką formę, jak również to, że należy ją uwzględnić w gronie faworytek do końcowego triumfu. Jak Agnieszka wypadła w meczu IV rundy? Czego zabrakło? Zapraszam do dalszej części wpisu!

Rakieta? Odrzutowiec, czy maszyna do zdobywania punktów?

Premierowa odsłona rozpoczęła się od podania Radwańskiej, mimo prowadzenia 40:0, krakowianka straciła podanie. Rosjanka czuła się bardzo pewnie, potrafiła odgrywać piłki z trudnych pozycji, nie popełniała błędów i zdominowała Agnieszkę w każdym elemencie. Kuznetsova była zabójczo skuteczna w ofensywie i defensywie. Isia szukała złotego środka na wybicie rywalki z rytmu, sięgając po slajsa i częściej chodząc do siatki, ale na 32-latce nie robiło to wrażenia. Pierwszy set zakończył się po 34. minutach gry wynikiem 2:6!

Jak słońce po burzy…

Wprawdzie pierwszy set padł łupem Rosjanki, ale 28-latka z Krakowa nie oddała meczu bez walki. Druga partia była bardziej wyrównana i pozostawiła nadzieje na dalszą część sezonu. W tym secie Polka miała swoje szanse, których niestety nie wykorzystała. Kuznetsova imponowała skutecznością w każdej strefie kortu, płynnie przechodziła z defensywy do ataku. Biało-Czerwona nie mogła rozwinąć skrzydeł, pomimo dużo lepszej gry w II secie.

Po trzech meczach jakie Isia rozegrała na Wimbledonie zabrakło sił i ogrania meczowego. Nie można mieć do krakowianki pretensji o ten występ, wielu na pewno nie dawało szans Radwańskiej już w pierwszej rudzie, a udało się powtórzyć wynik sprzed roku! Cieszy również zachowanie Agnieszki, jest zdeterminowana, biega do każdej piłki, robi wszystko by wygrać punkt. W tym meczu Polka walczyła nie tylko z rywalką, ale też ze sobą. Silnie bijąca Rosjanka rozrzucała naszą reprezentantkę po korcie, zmuszając do biegania. Pod koniec było widać, że Isia ma spory problem z nogami o czym również mówiła na konferencji po meczu.

Co dalej z sezonem?

Nie da się ukryć statystyk, ilości meczów które Radwańska przegrała i spadku w rankingu. To wszystko przemawia na nie niekorzyść naszej tenisistki, ale w głębi serca liczę, że ten rok będzie trochę podobny do 2015, kiedy tez pierwsza cześć sezonu była spisana na straty. Wszyscy doskonale pamiętamy jakie cudowne zakończenie było w Singapurze i z chęcią wracamy wspomnieniami do tamtego sezonu…

Zobacz także

Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Party
Party
4 lat temu

Ciekawa bedzie teraz strategia Radwanskiej, czy stawiac na WTA Finals Singapure czy tez odpusicic. W Azji ma i tak pukty do odrobienia a wlasciwie do obronienia. Ale to moze nie starczyc na Singapur (22/10-29/10). Na pewno ponizej miejsca 20 w rankingu nie wyladuje. Czy wtedy pojedzie na turniej pocieszenia WTA Elite Trophy do chinskiego Zhuhai (blisko Hongkongu i znajomego Shenzen) 31/10-5/11?

Arces
Admin
4 lat temu
Reply to  Party

Jak się dostanie do WTA Elite Trophy to ma obowiązek jechać, chyba że będzie zgłoszona kontuzja.

Party
Party
4 lat temu

Dzisiaj slub! Pieknie. Bedzie miała spokojna glowe na USA i Azje. Moze jeszcze zobaczymy troche tenisa w tym sezonie. A może długa podroż poslubna zamiast wyciskania potow na korcie? Chyba nie, na leżenie i opalanie sie przyjdzie czas po karierze wyczynowej.

Party
Party
4 lat temu

Ponoc jednak Toronto, nawet po nastepnej dawce antybiotykow na wirusy. Trzeba sie przestawic na amerykanski czas a to zajmuje co najmniej tydzien. Inaczej bedzie spiąca na US Open. Good Luck!

Party
Party
4 lat temu

„- Jeśli chodzi o wirusy, to jest lepiej, wyszłam z tego – mówi z lekkim optymizmem 10 rakieta rankingu WTA, ale od razu dodaje. – Teraz biorę jednak kolejną dawkę antybiotyków, by choroba nie wróciła.”
Ciekawe, bierze antybiotyki na wirusy? Nobel czeka na tego lekarza.
Czuje, ze nastepny turniej to US Open, a potem slub i odpoczynek. Nie zdąży na Toronto ani na szlajanie sie po amerykanskich kortach.

Party
Party
4 lat temu

Ja stawiam na Rogers Cup, jako nastepny turniej. Wczesniej nie ma sensu.

Party
Party
4 lat temu

Ale chyba Singapuru nie bedzie. Wtedy zbierala punkty w Azji, w tym roku chyna bardziej mysli o slubie i podrozy poslubnej z dala od tenisa. Nie da chyba tez tak odbudowac fizycznie w ciagu 2-3 miesiecy aby smigac w Azji a potem w WTA Finals. Chyba ten sezon zakonczy sie na US Open.

7
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x